Ostatnio poznańczycy dokonali "zamachu stanu" w Wielkopolskiej Izbie Lekarskiej, a żeby przejąć władzę zlikwidowali delegatury Izby w Kaliszu i Lesznie. Przy okazji skonfliktowali się nie tylko z tymi środowiska, ale także z Naczelną Izbą Lekarską, z której rozległy się głosy, iż regiony pozbawione choćby namiastki lekarskiej samorządności mogłaby przygarnąć Warszawa. Jest to dobra okazja, żeby starać się o utworzenie Regionalnej Izby Lekarskiej w Kaliszu.
Krok w tym kierunku mógłby bardzo poprawić napięte swego czasu stosunki UK z NIL. Jest to bowiem potencjalnie pole gry dla rektora Wojtyły, który ma dobre stosunki ze szpitalami w regionie (np. niektóre oddziały kliniczne będą poza WSZ), choćby w Koninie (swego czasu badał możliwość, żeby także tamtejszy WSZ został szpitalem klinicznym UK). Mógłby też zachęcić do współudziału w tych staraniach dyr. Michalika, a poprzez niego woj. wielkopolskie. Trzeba bowiem wiedzieć, iż dla władz województwa WIL to jest piekielnie silny partner, którego lekkie osłabienie (możliwość rozgrywania sprzeczności interesów poszczególnych izb) wcale nie musiałoby im przeszkadzać.
Swego czasu wagę i konieczność utworzenia RIL w Kaliszu podnosił śp. Romuald Wróblewski, nasz nieodżałowany ww.
Statystyki: autor: kaliszanin2 — 19 min temu













