Pod koniec 2025 roku w postępowaniu przetargowym wyłoniono wykonawcę, który miał zająć się przebudową Palmiarni Poznańskiej. Oferta okazała się dla miasta korzystna i wynosiła nieco ponad 190 mln złotych. Wykonawca popełnił jednak błąd w obliczeniu ceny, dlatego złożono odwołanie. Sprawa została skierowana do Krajowej Izby Odwoławczej i ostatecznie ofertę odrzucono, uznając ją za nieważną. Pozostałe znacząco przekraczały budżet miasta, dlatego przetarg wycofano.
Ogłoszono ponowne postępowanie. Zainteresowane firmy mogły składać swoje propozycje do 8 maja.
- Otrzymaliśmy pięć ofert, jedna mieści się w założonym budżecie. To potwierdzenie, iż decyzja o ponowieniu procedury przetargowej była słuszna i dała nam szansę na pozyskanie propozycji korzystnych finansowo. Teraz przystępujemy do standardowego procesu analizy i weryfikacji nadesłanych dokumentów, by finalnie wyłonić wykonawcę i podpisać z nim umowę na realizację prac budowlanych - powiedziała Justyna Litka, prezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.
Miasto ma konkretny budżet
Władze Poznania celują w kwotę 200 mln złotych na realizację inwestycji. Lwią część kosztów ma pokryć pożyczka z Banku Gospodarstwa Krajowego - to blisko 163 mln zł. Miasto otrzymało pieniądze na preferencyjnych warunkach ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO), wspierających zieloną transformację miast.
Wiadomo, iż wśród aktualnych ofert przetargowych, oprócz tej mieszczącej się w budżecie, kolejne przekraczają go o 4,5 mln - 27 mln zł. Tym samym są korzystniejsze od tych z pierwszego postępowania. Tam kwoty były choćby o 40 mln zł za wysokie.
Plan A się nie powiódł. Inwestycja się opóźniła
W pierwszym etapie prac Palmiarnia będzie musiała zostać całkowicie zamknięta. Termin nie jest jednak znany, gdyż będzie można wskazać go dopiero po wyłonieniu wykonawcy i podpisaniu z nim umowy. Modernizacja obiektu na pewno potrwa dość długo. Ostatni gruntowny remont odbył się w tym miejscu w latach 1982-1992. Obiekt należy dostosować do w tej chwili funkcjonujących przepisów oraz współczesnej technologii, która funkcjonuje w pozostałych tego typu kompleksach w Europie.
- Przebudowa otworzy nowy rozdział w historii Palmiarni i znacząco podniesie jej atrakcyjność dla mieszkańców i turystów, m.in. dzięki stworzeniu ścieżek na wysokości czy budowie nowego budynku akwarium. Prace chcemy zakończyć w zakładanym początkowo terminie, czyli w 2030 roku - podkreśliła Natalia Weremczuk, zastępczyni prezydenta Poznania.
Termin zakończenia remontu jest odległy, natomiast jak widać, na wstępnym etapie realizacji pojawiły się opóźnienia. Przypomnijmy, iż zgodnie z pierwotnym planem przebudowa Palmiarni Poznańskiej miała rozpocząć się pod koniec ubiegłego roku.






