W 14. kolejce Ligi Mistrzów piłkarze ręczni Industrii Kielce zmierzą się na wyjeździe z Kolstad Håndball. Mecz w Kolstad Arena rozpocznie się w czwartek (12 marca) o godz. 18.45 i będzie w całości transmitowany na antenie Radia Kielce. To ostatnie spotkanie fazy grupowej.
Industria w Norwegii ma jeden cel: pokonać outsidera grupy A i zająć trzecie miejsce w końcowej tabeli, co teoretycznie daje łatwiejszego przeciwnika w 1/8 finału. Po ewentualnym awansie rywalem Kielczan w ćwierćfinale będzie SC Magdeburg.
Kolstad Håndball w tym sezonie wygrał tylko dwa mecze, w tym u siebie z Füchse Berlin na początku grudnia 28:24, co było bardzo dużą niespodzianką. Przed tygodniem podopieczni Stiana Nilsena ulegli w Bukareszcie Dinamu aż 23:33.
Drugi trener Industrii Krzysztof Lijewski przestrzega jednak przed dopisywaniem sobie kompletu punktów z mistrzem Norwegii.
– Takie mecze są bardzo niebezpieczne, bo wiesz, iż przychodzi ci grać z przeciwnikiem, który o nic nie walczy. Trener może dać szansę zawodnikom, którzy wcześniej za dużo nie grali i spróbować jakiś rozwiązań taktycznych, które mogą mu się przydać na dalszą część sezonu. Musimy zatem być skupieni i czujni – zaznaczył Krzysztof Lijewski.
Jakie są mocne strony norweskiej ekipy?
– Kolstad słynie z solidnej obrony 6-0 oraz błyskawicznych kontrataków. Skandynawowie lubią grać na zwodzie, lubią rzucać z drugiej linii. Musimy też zastopować Szweda Simona Jeppssona, który ma świetne warunki fizyczne i lubi rzucać z 10., a choćby 11. metra – podkreśla Krzysztof Lijewski.
O szacunku dla rywala mówi skrzydłowy Industrii Piotr Jarosiewicz.
– Kolstad nie ma nic do stracenia, a takie mecze są najtrudniejsze. Chcemy wygrać i podejdziemy do tego meczu z pełnym zaangażowaniem. Nie chcemy przerwać naszej zwycięskiej passy. Nie ma mowy o nadmiernej motywacji – pojedziemy skoncentrowani, ale spokojni. Kolstad pokonał Füchse u siebie, co pokazuje, iż to groźna drużyna i należy im się szacunek. – zaznaczył popularny „Jaro”.
Co mówią rywale?
– Z niecierpliwością czekamy na ponowne spotkanie z Kielcami, rozegraliśmy już z nimi kilka świetnych meczów. My i Industria to jedyne drużyny, które w tym sezonie odebrały punkty liderowi grupy, Füchse Berlin, a więc to może być dla nas udane zakończenie sezonu. – powiedział islandzki skrzydłowy Kolstad Håndball, były zawodnik kieleckiej drużyny, Sigvaldi Gudjonsson.
Industria zagra w Norwegii bez braci Alexa i Daniela Dujszebajewów. Na szczęście to jedyne osłabienia Kielczan. Pozostali zawodnicy są w pełni sił i gotowi do gry.



1 godzina temu















