Powiat znowu płaci

6 dni temu

Anna Mróz po raz trzeci wygrała sprawę ze starostą chełmskim Piotrem Deniszczukiem. Do pracy w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Chełmie już nie wróci, ale powiat znów musi zapłacić jej odszkodowanie. Tym razem ponad 20 tys. zł.

Wyrok w tej sprawie zapadł w grudniu 2025 roku w Sądzie Rejonowym w Chełmie. Starosta wniósł apelację, ale Sąd Okręgowy ją oddalił. Tym samym rozstrzygnięcie stało się prawomocne.

– Ponieważ podjęłam zatrudnienie u innego pracodawcy, nie jestem zainteresowana współpracą z obecnym zarządem powiatu. Dostałam odszkodowanie, tak jak mi przysługiwało, za okres trzech miesięcy, około 21 tys. zł – przyznała Anna Mróz.

Była dyrektor PCPR pod koniec procesu zrezygnowała z żądania przywrócenia do pracy. Znalazła już zatrudnienie w chełmskiej delegaturze Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Dzisiaj mówi, iż nie chodziło tylko o pieniądze.

– Cieszę się, iż sąd uznał moje argumenty. Prawda wygrywa wcześniej czy później. Chodzi o sam fakt, iż o ile pracownik wie, iż ma rację, powinien swoich racji bronić. Są od tego odpowiednie organy. To także sygnał dla innych osób w podobnej sytuacji, żeby się nie poddawać – dodaje Anna Mróz.

Trochę się nazbierało

To kolejny odcinek ciągnącej się od lat sądowej sagi między byłą dyrektor PCPR a starostą Piotrem Deniszczukiem. Pierwszy raz Mróz została zwolniona w 2017 roku, po powrocie z urlopu macierzyńskiego. Jak opisywaliśmy, była wtedy w ciąży i podlegała szczególnej ochronie. Sprawę wygrała. Powiat musiał wypłacić jej 75 tys. zł zaległego wynagrodzenia i 4320 zł kosztów sądowych.

Po tym wyroku A. Mróz wróciła do pracy. Na krótko. Starosta przyjął ją, a następnego dnia ponownie wręczył jej wypowiedzenie. Sprawa znowu trafiła do sądu i znowu zakończyła się przegraną powiatu. Sąd przyznał jej rekompensatę w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia.

W 2022 roku w PCPR zrobiła się choćby osobliwa sytuacja, bo po sądowych rozstrzygnięciach pojawiły się tam dwie dyrektorki. Mróz wróciła po wyroku, a jednostką kierowała już inna osoba. Radni mówili wtedy o „karuzeli stołków” i pytali, kiedy ta historia wreszcie się skończy.

Nie skończyła się. W 2023 roku starosta znów odwołał Annę Mróz ze stanowiska dyrektora PCPR. Wcześniej pojawiły się skargi na jej działalność, ale komisja skarg i wniosków je odrzuciła. Potem była kolejna decyzja kadrowa, kolejny proces i kolejna przegrana powiatu.

Rachunek też jest kolejny. Najpierw 75 tys. zł zaległego wynagrodzenia i 4320 zł kosztów sądowych. Potem rekompensata za trzy miesiące. Teraz następne ok. 21 tys. zł odszkodowania.

Formalnie płaci powiat. Faktycznie – podatnicy. A skoro nie idzie z prywatnej kieszeni, to nie boli.

Idź do oryginalnego materiału