Już powoli opadł kurz po ostatnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Pod Wielką Krokwią stawiły się tysiące fanów skoków narciarskich, aby kibicować jednemu z najlepszych skoczków narciarskich w historii na świecie – Kamilowi Stochowi, który w tym roku kończy karierę. Niestety 3-krotny olimpijski nie wystąpił w drugiej serii niedzielnego konkursu, ponieważ nie poradził sobie z trudnymi warunkami atmosferycznymi. Po ostatnim skoku wszyscy odśpiewali gromkie – Dziękujemy oraz Sto lat. Teraz czekamy na decyzję czy Kamil Stoch pojedzie na kolejne igrzyska olimpijskie do Mediolanu i Cortiny D’Ampezzo?
Kamiennogórzanin Mariusz Czyż wraz z grupą przyjaciół już grubo ponad 20 lat kibicuje skoczkom narciarskim w PŚ w Niemczech, Czechach, Słowenii i Polsce. Nie inaczej było w tym roku. Konkursy Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi w Zakopanem zaplanowano na weekend 10-11 stycznia. Program Pucharu Świata, na której w przeszłości triumfowali Stanisław Bobak, Piotr Fijas, Adam Małysz (4-krotnie) czy Kamil Stoch (5-krotnie – triumfował także w 2012, 2015, 2017 i 2020), ograniczał się do sobotniego konkursu duetów oraz niedzielnych zawodów indywidualnych. Pierwszego dnia polska publiczność doczekała się pierwszego podium biało-czerwonych w tym sezonie PŚ. Nasi skoczkowie w składzie Dawid Kubacki i Kacper Tomasiak (znakomity drugi skok) stanęli na najniższym stopniu podium. Niestety poza zasięgiem rywali byli Austriacy i Słoweńcy. Fani liczyli na występ Stocha, niestety szkoleniowiec Matusiak postawił na Kubackiego. W niedzielę Kamil Stoch w pierwszym skoku poleciał tylko na 119,5 metra (42. lokata) i nie wszedł do drugiej tury. Niestety ten kiepski wynik sprawił, ze pożegnanie Króla wypadło daleko od oczekiwań fanów ze świata. Dla trzykrotnego mistrza olimpijskiego był to symboliczny koniec pewnej epoki. Stoch, jeden z najwybitniejszych skoczków narciarskich w historii, już wcześniej ogłosił zakończenie sportowej kariery. Wielka Krokiew zajmuje w jego karierze miejsce szczególne. To właśnie tutaj, 23 stycznia 2011 r., odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w konkursie Pucharu Świata. Wtedy też doszło do symbolicznej zmiany warty — upadek zaliczył kończący karierę Adam Małysz, a urodzony w Zębie Stoch triumfem rozpoczął własną wielką karierę, sięgając po trzy złote krążki olimpijskie w Soczi (dwa) i Pjongczangu. Ma również na swoim koncie złoto mistrzostw świata, liczne medale drużynowe oraz 39 zwycięstw w konkursach Pucharu Świata, czym dorównał Małyszowi. W niedzielę po zwycięstwo na Wielkiej Krokwi sięgnął Anże Lanisek. Drugi był Austriak Jan Hoerl, a na trzeciej pozycji sklasyfikowano jego rodaka – Manuela Fettnera. Tuż po ceremonii medalowej oczom wszystkich fanów skoków narciarskich ukazał się właśnie Kamil Stoch. Nasz mistrz został gorąco pożegnany przez kibiców. Najpierw fani kilkukrotnie powtórzyli gromkie „Dziękujemy”, a po chwili zaczęli śpiewać gromkie „Sto lat”. Kamiennogórzanie nie po raz pierwszy przygotowali dla skoczków, a szczególnie Kamila Stocha efektowną oprawę pirotechniczną. Były łzy wzruszenia.
Grzech
















