Pożegnanie Zofii Żyły w Trzeszczanach. Bibliotekarka z sercem na dłoni odchodzi na emeryturę

1 godzina temu
W Gminnym Ośrodku Kultury w Trzeszczanach odbyło się uroczyste pożegnanie Zofii Żyły – wieloletniej pracowniczki tamtejszej biblioteki, która po blisko 30 latach pracy oficjalnie rozpoczęła nowy etap życia. Dla czytelników miała nie tylko niezawodną intuicję, ale przede wszystkim serce na dłoni, uśmiech i niezwykły profesjonalizm. Nikt tak jak ona nie potrafił dobrać lektury „na miarę”, a systemy biblioteczne nie miały przed nią żadnych tajemnic.Nadszedł czas, by po latach troski o czytelnicze pasje mieszkańców pani Zofia zadbała również o własny odpoczynek. O tym, jak ogromnym szacunkiem i sympatią się cieszy, świadczyła frekwencja podczas jej uroczystego pożegnania. W tym wyjątkowym dniu GOK w Trzeszczanach pękał w szwach.CZYTAJ TEŻ: Hrubieszów: Rok temu biblioteka powiatowa obchodziła 25-lecie. Radni właśnie zdecydowali o jej likwidacjiZ życzeniami, bukietami kwiatów i słowami uznania pospieszyli między innymi: Dominika Daniluk-Sokólska, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury, wraz z pracownikami, samorządowcy z gmin i powiatu hrubieszowskiego, bibliotekarze – zarówno czynni zawodowo, jak i emerytowani – z całego powiatu, delegacje kół gospodyń wiejskich, sołtysi, przedstawiciele klubów seniora, lokalnych zespołów oraz organizacji z gminy Trzeszczany.– Liczna obecność mieszkańców i współpracowników była najlepszym dowodem na to, jaki ślad w naszych sercach zostawia po sobie pani Zofia – mówili uczestnicy uroczystego pożegnania.Organizatorzy zadbali, by wydarzenie miało oprawę godną gwiazdy. Uroczystość rozpoczęła się od humorystycznego seansu filmowego, który z przymrużeniem oka zaprezentował uroki życia na emeryturze. Prawdziwą muzyczną petardę zaserwowały połączone siły zespołów Stokrotki i Echo pod batutą instruktora Łukasza Żyły. Efektem tego muzycznego połączenia był koncert, który wywołał uśmiech na twarzach wszystkich zgromadzonych.A finał? Iście słodki! Na salę – przy akompaniamencie donośnego „Sto lat!” – wjechał okolicznościowy tort, będący kropką nad „i” tego niezwykłego spotkania.
Idź do oryginalnego materiału