Poznań cofnął się w czasie! Klasyki, które przyciągają tłumy. Ruszył Retro Motor Show 2026 [ZDJĘCIA, FILM]

1 godzina temu

Zapach benzyny, błyszczący chrom, samochody pamiętające zupełnie inną epokę i maszyny, obok których trudno przejść obojętnie. W piątek, 18 września, na Międzynarodowych Targach Poznańskich rozpoczęła się jubileuszowa, 10. edycja Retro Motor Show. Już pierwszego dnia było jasne, iż przez ten weekend Poznań ponownie staje się stolicą klasycznej motoryzacji. Byliśmy na miejscu – zobaczcie naszą fotorelację i film.

Motoryzacyjna historia zjechała do Poznania

Tu nie chodzi wyłącznie o oglądanie starych samochodów. Retro Motor Show to podróż przez kolejne dekady motoryzacji – od pojazdów liczących ponad sto lat, przez przedwojenne konstrukcje, klasyki PRL-u i amerykańskie krążowniki, aż po youngtimery, które jeszcze nie tak dawno można było spotkać na naszych ulicach.

W piątek otworzyły się pawilony 3, 3A, 4, 5 i 5A Międzynarodowych Targów Poznańskich. Wypełniły je samochody, motocykle, militaria i motoryzacyjne unikaty. Są perfekcyjnie odrestaurowane egzemplarze wyglądające tak, jakby właśnie wyjechały z salonu, ale również pojazdy, na których czas pozostawił swój ślad.

I właśnie w tym tkwi klimat tej imprezy. Jedni zatrzymują się przy samochodzie, którym przed laty jeździli ich rodzice, inni fotografują auta znane wcześniej tylko z filmów i magazynów motoryzacyjnych.

Od Garbusa i Porsche po prawdziwe białe kruki

Tegoroczna edycja jest szczególna również ze względu na jubileusze. Organizatorzy przypominają 90-letnią historię Volkswagena Garbusa, a Porsche Club Polska świętuje 50-lecie serii Transaxle.

Ale w halach można znaleźć znacznie więcej.

Jednym z największych rarytasów jest Simplex Crane Model 5 z 1916 roku – potężna maszyna z dziewięciolitrowym silnikiem, będąca jednym z zaledwie kilku takich egzemplarzy znajdujących się w Europie.

Obok niego uwagę przyciągają m.in. De Tomaso Pantera, Maserati Khamsin czy Porsche 911T.

Jest też niezwykły Sears Motor Buggy z 1906 roku. Samochód, który ponad sto lat temu można było… zamówić z katalogu i otrzymać w drewnianej skrzyni do samodzielnego złożenia.

Amerykański przepych na czterech kołach

Jedną z motoryzacyjnych gwiazd wystawy jest Stutz Blackhawk z 1972 roku.

To właśnie samochody tej marki wybierały największe gwiazdy – pierwszym nabywcą modelu Blackhawk był Elvis Presley, a Stutzami jeździli również Frank Sinatra czy szach Iranu.

Egzemplarz prezentowany w Poznaniu nie należał jednak do Elvisa. Jego właścicielem był amerykański malarz Andrew Wyeth. Sam samochód pokazuje, czym przed laty był motoryzacyjny luksus – ręczna praca, wyjątkowe materiały i stylistyka, której trudno nie zauważyć.

A między klasykami… Bizon

Trudno o większy kontrast.

Wśród eleganckich klasyków i sportowych legend znalazł się również Bizon Z056. I nie został przywieziony na lawecie.

Kultowy kombajn wyruszył 10 września z okolic Krakowa i pokonał na własnych kołach ponad 400 kilometrów, żeby dotrzeć na Retro Motor Show. Za kierownicą siedział Grzesiek z Talary Adventure Garage.

Ta nietypowa wyprawa ma jednak znacznie poważniejszy cel. Towarzyszy jej zbiórka pieniędzy na nowy dom dla 65-letniego pana Piotra, który samotnie opiekuje się niepełnosprawną żoną i córką.

Bizon gwałtownie stał się jednym z tych eksponatów, przy których odwiedzający wyciągają telefony i pytają: „On naprawdę przyjechał tutaj sam?”

Tak. Przyjechał.

PRL, militaria i auta, które budzą wspomnienia

Retro Motor Show nie byłoby kompletne bez polskiej motoryzacji.

Syreny, Fiaty, Polonezy i pojazdy pamiętające czasy PRL-u dla wielu odwiedzających są czymś więcej niż eksponatami. To powrót do samochodów, które stały kiedyś pod blokami, woziły całe rodziny na wakacje i były marzeniem kierowców.

Jest również bardziej humorystyczne spojrzenie na tamte czasy. Muzeum Humoru i Absurdu prezentuje m.in. milicyjną Nysę 522 nawiązującą do kultowej sceny z filmu „Miś”.

Osobną część wystawy stanowią pojazdy militarne. W Miasteczku Militarnym można zobaczyć m.in. T-34/85, T-70, Katiuszę na podwoziu Studebakera czy legendarnego Willysa MB.

To dopiero początek weekendu

Piątek był pierwszym dniem imprezy, ale największe emocje jubileuszowego Retro Motor Show dopiero przed nami.

W sobotę i niedzielę program rozszerzy się m.in. o pokazy i atrakcje związane z driftingiem. Jednym z najbardziej nietypowych punktów ma być sobotnia próba wykonania tatuażu wewnątrz samochodu jadącego w kontrolowanym poślizgu.

Na odwiedzających czeka również Drift Taxi, a na Giełdzie Klasyków wybrane samochody mają być licytowane od symbolicznej złotówki, bez ceny minimalnej.

Nie zabraknie spotkań, muzyki, motoryzacyjnych historii i ludzi, dla których stare samochody nie są tylko kawałkiem metalu.

10 lat Retro Motor Show

Pierwsza samodzielna edycja wydarzenia odbyła się w 2016 roku. Wtedy zaprezentowano około 300 pojazdów, a imprezę odwiedziło około 20 tysięcy osób.

Dziesięć lat później Retro Motor Show jest jednym z najważniejszych wydarzeń dla miłośników zabytkowej motoryzacji w Polsce.

I być może właśnie dlatego spacer pomiędzy samochodami w poznańskich halach trwa znacznie dłużej, niż początkowo się zakłada. Co kilka metrów pojawia się bowiem coś, przy czym warto zatrzymać się choć na chwilę.

Bo tutaj każdy samochód ma swoją historię. A przez ten weekend wszystkie te historie spotkały się w Poznaniu.

Retro Motor Show 2026 – kiedy można odwiedzić targi?

Jubileuszowa edycja Retro Motor Show trwa na Międzynarodowych Targach Poznańskich do niedzieli, 20 września.

Sobota, 19 września: 10:00–18:00
Niedziela, 20 września: 10:00–17:00

Wydarzenie odbywa się w pawilonach 3, 3A, 4, 5 i 5A oraz na Placu Marka.

Idź do oryginalnego materiału