Poznański Finał WOŚP na Ławicy: 41 tys. za dwa złote serduszka, „tytka z glancem”

1 godzina temu

O godzinie 19:30 rozpoczęła się kulminacyjna część licytacji złotych serduszek. Pierwsze z nich – klasyczne, ozdobione charakterystycznym czerwonym sercem – poszło za 25 000 zł. Drugie, przekazane przez Wielkopolski Związek Zawodowy Policjantów, wylicytowano za 16 000 zł. Łącznie dwa symboliczne przedmioty zebrały 41 tysięcy złotych w zaledwie kilkanaście minut.

Przez cały dzień na aukcjach pojawiały się również przedmioty przekazane przez polityków, samorządowców i lokalnych przedsiębiorców – od gadżetów sportowych po vouchery i dzieła sztuki. Najwyższe kwoty padały jednak właśnie w finałowym bloku.

Dokładnie o 20:00 pod główną sceną rozegrała się najbardziej charakterystyczna poznańska tradycja Finału – Światełko do Nieba w wersji „tytka z glancem”. Zamiast klasycznych lampionów tysiące osób włączyło latarki w telefonach i włożyło je do papierowych torebek śniadaniowych. Efekt był jednocześnie prosty i widowiskowy: setki migoczących świateł w przezroczystym papierze uniosło się nad placem, tworząc lokalną wariację ogólnopolskiej akcji. To właśnie ta „poznańska gwara” – połączenie technologii z dawnym zwyczajem – wyróżnia stolicę Wielkopolski na mapie WOŚP.

Chwilę po „tytce z glancem” na scenie pojawił się Sidney Polak – główna gwiazda sobotniego wieczoru. Były lider T.Love, a w tej chwili ceniony artysta solowy, zaprezentował przekrojowy set – od energetycznych hitów po bardziej refleksyjne utwory. Publiczność, mimo chłodu i wcześniejszego marznącego deszczu, nie szczędziła oklasków i śpiewała refreny razem z artystą.

W tym samym czasie w zapleczu sztabu trwa intensywne liczenie pieniędzy zebranych do puszek. Wolontariusze i wolontariuszki przeliczają banknoty i monety z całego dnia – wstępne szacunki mają pojawić się w nocy lub jutro rano.

Sztab Ławica należy do największych i najbardziej rozpoznawalnych w Poznaniu – co roku gromadzi kilkuset wolontariuszy i przyciąga dziesiątki tysięcy osób na teren MTP. Tegoroczny finał, mimo niesprzyjającej pogody, ponownie pokazał, iż solidarność w stolicy Wielkopolski nie zależy od temperatury.

Oficjalny wynik zbiórki całego sztabu Ławica poznamy najprawdopodobniej w ciągu najbliższych godzin lub jutro. Do tego czasu w sieci krążą już dziesiątki nagrań z „tytki z glancem” i koncertu Sidneya Polaka – dowód, iż Poznań po raz kolejny zagrał do jednej bramki.

Idź do oryginalnego materiału