Pozrywane dachy, powalone drzewa, powybijane szyby. Trwa usuwanie skutków wichury w Balcarzowicach

2 dni temu
Fot. Radio Doxa

Trwa akcja usuwania skutków załamania pogody w Balcarzowicach w powiecie strzeleckim. Mieszkańcy i służby łączą siły aby zabezpieczyć także budynki, w których wichura pozrywała dachy. Na miejscu pracuje już również sztab kryzysowy. Wstępne rozeznanie mówi o 11 uszkodzonych budynkach, w tym pięciu mieszkalnych. Jeden runął całkowicie. Uszkodzone są także budynki gospodarcze oraz mienie ruchome (samochody, sprzęt rolniczy). Jedna rodzina została ewakuowana. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

– Ja mam z połowy domu zerwany dach, stodoła jest całkowicie zniszczona, zawaliła się. Poskładała się jak klocki Lego i budynek gospodarczy, tak jak widać, jest bez dachu. Zwierzęta są wszystkie. W stodole stał sprzęt rolniczy, bo był schowany przed deszczem, bo mąż wiedział, iż będzie padać, więc schował. No i kosiarka do trawy i od chłopców, motorynki, sprzęt rolniczy, przyczepy. Byliśmy ubezpieczeni, bo rolnik musi mieć ubezpieczenie. Pomoc jest bardzo wielka, choćby nie wiem kto tu jest, ale na pewno jest cała rodzina, są przyjaciele od dzieci – mówi Klaudia Giemza, sołtys Balcarzowic.

– Czekamy teraz tak naprawdę na decyzję inspektora budowlanego, czy będziemy mogli wejść w ogóle do naszego domu. Na razie straż jak widać, zabezpiecza nam tutaj ten dach, straty są olbrzymie. Straciliśmy wszystko prawdopodobnie wszystko. Córka była sama w domu, dzwoniła, iż coś się dzieje, gwałtownie wracaliśmy, już w ulewie. O 17.10 była trąba. Okna są powybijane, jedno okno wypadło razem z ramą. Na górze pokoje, wszystkie sufity się pozawalały, wszystko jest rozwalone na górze. My mieszkaliśmy na górze, więc nasze rzeczy wszystkie zostały tam – dodaje małżeństwo z Balcarzowic.

Wojewoda Opolska, Monika Jurek zapowiada natychmiastowe uruchomienie wsparcia finansowego oraz psychologicznego dla osób, które ucierpiały w wyniku wichury w Balcarzowicach.

– Przede wszystkim mieszkańcy mogą liczyć na pomoc wszystkich możliwych służb, na wykorzystanie sił i środków, które mamy m.in. zgromadzone w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, bo mamy dzisiaj do czynienia z sytuacją absolutnie kryzysową. No i oczywiście, tak jak w przypadku powodzi, zaraz uruchamiamy, bo te środki mamy, na wypłaty zasiłków dla mieszkańców, czyli te podstawowe zasiłki w wysokości 8 tys. zł, a później po oszacowaniu szkód przeznaczonych przez komisję, będą możliwe oczywiście wnioski o te duże zasiłki na odbudowę mienia. Też uruchamiamy możliwość takiego wsparcia psychologicznego, bo myślę, iż wielu tym mieszkańcom i taka pomoc będzie potrzebna – informuje Monika Jurek, Wojewoda Opolska.

– Jak przybyłem tutaj na miejsce, to była scena sprzed tych 18 lat, jak z jakiegoś filmu katastroficznego. Skala zniszczeń jest naprawdę bardzo duża. Jesteśmy małą wspólnotą, ja pochodzę z miejscowości 2 km stąd. Wszyscy się znamy i widzę na razie szok wśród mieszkańców. Skala zniszczeń materialnych jest naprawdę bardzo duża. Tutaj ponad 80-ciu strażaków pracuje na pełnych obrotach. Mam nadzieję, iż uda się zabezpieczyć dzisiaj te dachy i posesje. No i później czeka nas długa, żmudna praca, żeby odtworzyć mienie – dodaje Hubert Ibrom, burmistrz gminy Ujazd.

Pracujące na miejscu zastępy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej zabezpieczają zniszczone mienie mieszkańców, a policjanci będą zabezpieczać teren przed ewentualnymi możliwymi działaniami szabrowników. W kolejnych godzinach na miejscu pojawią się rzeczoznawcy, którzy będą wyceniać szkody, a Inspektorzy Nadzoru Budowlanego ocenią czy możliwe będzie wejście mieszkańców na tereny posesji.

mieszkańcy Balcarzowic:

Szersza relacja z miejsca:

autor: Wojciech Niewiadomski/Maria Honka

Idź do oryginalnego materiału