Praca pełna małych kroków, ale bardzo znaczących…

1 godzina temu

– Naszym priorytetem jest zapewnienie możliwie najwyższej jakości zajęć terapeutycznych dla dzieci. Maluchy wspieramy już od pierwszych dni życia – mówi Justyna Gajęcka prezes Fundacji „Dzieciaki i Zwierzaki” ze Swarzędza, która za swoją działalność otrzymała Nagrodę Starosty Poznańskiego w kategorii „Organizacje Pozarządowe”.

Od kiedy „Dzieciaki i Zwierzaki” działają?
– Od 2018 roku. Skąd pomysł na założenie Fundacji? To wynikało z potrzeby chwili. Mam syna z porażeniem mózgowym i kiedy się urodził nie było w Swarzędzu miejsca, w którym mógłby się rehabilitować. Dlatego postanowiłam sama powołać do życia taką placówkę.

Czym się zajmujecie?
– Od samego początku naszym priorytetem jest zapewnienie możliwie najwyższej jakości zajęć terapeutycznych dla dzieci. Co istotne, jak rodzic trafi do nas z dzieckiem, to otaczamy opieką nie tylko dziecko, ale całą rodzinę. Maluchy wspieramy już od pierwszych dni życia. Oferujemy rehabilitację, terapię integracji sensorycznej, konsultacje psychologiczne, terapię ręki, trening umiejętności społecznych, hipoterapię, logopedię, konsultacje fizjoterapeutyczne noworodków, EEG-biofeedback i wiele innych.

Ile osób pracuje w Fundacji?
– Na ten moment współpracujemy z trzynastoma terapeutami. Zespół jest coraz większy, bo robimy co tylko możemy, by pomóc jak największej liczbie dzieci. Zaczynamy pomagać też dorosłym. Nagroda, którą otrzymaliśmy z powiatu poznańskiego to zasługa tych wszystkich osób, które z nami są. To miłe, iż ich ciężka praca została zauważona i doceniona.

Spodziewała się Pani, iż „Dzieciaki i Zwierzaki” będą się rozwijać w tak szybkim tempie?
– Nie, aczkolwiek każdy sukces i wyróżnienie bardzo nas cieszy. Tym bardziej, iż w swojej historii mieliśmy także trudne momenty. Zwłaszcza podczas pandemii. Jak to jednak bywa w organizacjach pozarządowych, w takich sytuacjach zawsze działa się w myśl zasady „wszystkie ręce na pokład”. Zakasamy rękawy i robimy to, co trzeba.

Justyna Gajęcka odbiera nagrodę od Jana Grabkowskiego, starosty poznańskiego

Kto korzysta z Waszych usług?
– Mamy tak dobrych specjalistów, iż zdarzają się osoby, którzy przyjeżdżają do nas na konsultację choćby z Zabrza. Wiadomo jednak, iż rehabilitacja wymaga regularności. Trudno więc jeździć dwa razy w tygodniu na zajęcia po kilkaset kilometrów. W tym przypadku liczy się bliskość domu. I choćby z tego względu odwiedzają nas przede wszystkim mieszkańcy gminy Swarzędz i okolic.

Czym się jeszcze zajmujecie?
– Zarząd, pracownicy oraz wolontariusze Fundacji Dzieciaki i Zwierzaki od samego początku działalności angażują się w liczne akcje na rzecz społeczności lokalnej poprzez między innymi prowadzenie szkoleń z pierwszej pomocy, objęcie bezpłatnym wsparciem terapeutycznym dzieci czy też organizowanie zbiórek dla potrzebujących rodzin. Jako Fundacje wydajemy również publikacje. Jedna z nich nosi tytuł „Pierwsze Kroki” i jest to wielkopolski informator dla rodziców małych dzieci.

Prowadzicie też projekt pod nazwą „Moje miejsce w świecie”. Na czym on polega?
– Objęliśmy nim ponad czterdzieścioro dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności. Na początku skupiliśmy się na poznaniu ich potrzeb. W ramach projektu dzieci mogą korzystać z takich zajęć jak rehabilitacja manualna czy percepcja zmysłowa. Dużą częścią projektu jest trening samodzielności. Nie zapominamy także o relacjach z innymi. Podczas indywidualnych spotkań dzieci ćwiczą komunikację, rozpoznawanie emocji, reagowanie w prostych sytuacjach społecznych i budowanie poczucia bezpieczeństwa w kontakcie z drugim człowiekiem. To wielomiesięczna, żmudna praca. Pełna małych kroków, ważnych rozmów i codziennych sukcesów, które często nie mieszczą się w tabelkach, ale są ogromnie znaczące dla dzieci i ich rodzin. I na tym właśnie skupiamy się w naszej pracy.

Rozmawiał Tomasz Sikorski
Zdjęcie: Fundacja „Dzieciaki i Zwierzaki”

Idź do oryginalnego materiału