W Kobyłce ponownie skierowaliśmy uwagę na historię. Sobotnie prace badawczo-poszukiwawcze, prowadzone przez Stowarzyszenie Wizna 1939, były próbą odpowiedzi na pytania, które od miesięcy nurtowały mieszkańców i pasjonatów przeszłości.
Ich początek sięga 2024 roku, kiedy badania georadarowe w rejonie kapliczki na skrzyżowaniu ulic Kościelnej, Radzymińskiej i Kraszewskiej wykazały niepokojące zmiany w strukturze gruntu. Wstępne wyniki i przekazy lokalne sugerowały możliwość istnienia pochówku - być może szczątków powstańców z czasów insurekcji kościuszkowskiej.
Dodatkowym tropem była odnaleziona Karta Cmentarza dla tego terenu, co wzmacniało przypuszczenie, iż współczesny chodnik mógł powstać nad miejscem spoczynku uczestników wydarzeń z 1794 roku. Wobec takiej możliwości nie można było pozostać obojętnym - celem było jednoznaczne wyjaśnienie sprawy i zapewnienie ewentualnym szczątkom godnego miejsca.
Działania, realizowane m.in. w ramach programu "Kanał Historyczny Zwiadowców Historii", przyniosły ostateczną odpowiedź. Przeprowadzone badania terenowe wykazały, iż we wskazanej lokalizacji nie znajduje się mogiła. Być może jest ona przez cały czas pod krzyżem, a być może została przeniesiona. Zarejestrowane wcześniej anomalie okazały się efektem rozbudowanego systemu korzeniowego, który wpłynął na strukturę gleby.
Choć hipoteza o pochówku nie potwierdziła się, same działania miały ogromną wartość - zarówno poznawczą, jak i społeczną. Była to okazja do rozmów z mieszkańcami, wymiany rodzinnych wspomnień oraz pogłębienia wiedzy o lokalnej historii. Symbolicznym dopełnieniem dnia było przekazanie mapy Bitwy pod Kobyłką z 1794 r., jednego z kluczowych wydarzeń insurekcji kościuszkowskiej.
Projekt zrealizowało Stowarzyszenie Wizna 1939, we współpracy z samorządem Miasto Kobyłka, przy wsparciu żołnierzy 5. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, środowiska naukowego z Uniwersytetu w Siedlcach oraz znanego popularyzatora historii Adama Sikorskiego.
Dzisiejsze ustalenia pozwalają zamknąć jeden z rozdziałów historii miasta, ale jednocześnie przypominają, iż przeszłość Kobyłki wciąż kryje wiele tajemnic. Każde takie działanie przybliża nas do ich odkrycia - bo historia, jak wielka księga, nigdy nie kończy się na jednej stronie.








