Pracownicy handlu mają dość! Coraz dłuższe godziny pracy wywołują bunt. „Czy ktoś jeszcze myśli o ludziach?”
Polacy przyzwyczaili się, iż zakupy można zrobić niemal o każdej porze dnia i nocy. Coraz więcej sklepów wydłuża godziny otwarcia, szczególnie przed wakacjami, świętami i długimi weekendami. Dla klientów to wygoda. Dla pracowników oznacza to jednak coraz większe zmęczenie, problemy rodzinne i życie podporządkowane grafikom układanym pod potrzeby wielkich sieci handlowych.
W ostatnich miesiącach w całej Polsce narasta fala niezadowolenia wśród pracowników sklepów. Związkowcy alarmują, iż część załóg o wydłużeniu godzin otwarcia dowiaduje się praktycznie z dnia na dzień. W niektórych placówkach sklepy mają działać choćby do godziny 23:45, a w okresach świątecznych pojawiały się informacje o funkcjonowaniu sklepów do pierwszej w nocy.
Klient wychodzi o 23:45. Pracownik jeszcze nie kończy pracy
Wielu klientów nie zdaje sobie sprawy, iż zamknięcie sklepu nie oznacza końca zmiany pracowników. Po wyjściu ostatnich klientów trzeba jeszcze rozliczyć kasę, posprzątać sklep, uzupełnić towar oraz przygotować placówkę do kolejnego dnia.
W praktyce oznacza to, iż osoby zatrudnione w handlu opuszczają miejsce pracy choćby godzinę lub dwie po oficjalnym zamknięciu sklepu. Zdarza się więc, iż pracownik wraca do domu po północy lub choćby nad ranem. Szczególnie dotyczy to dużych marketów i dyskontów.
Handel coraz bardziej przypomina pracę zmianową w fabryce
Jeszcze kilkanaście lat temu większość sklepów była zamykana wieczorem. Dziś standardem stają się godziny 22:00, 23:00, a choćby późniejsze. W niektórych lokalizacjach funkcjonują sklepy całodobowe.
Pracownicy podkreślają, iż problemem nie są jednorazowe akcje promocyjne czy przedświąteczne wydłużenia godzin pracy. Problemem jest sytuacja, w której takie rozwiązania stają się normą.
Coraz częściej pojawiają się głosy, iż handel detaliczny zaczyna funkcjonować jak zakład produkcyjny pracujący niemal bez przerwy. Różnica polega na tym, iż za ladą stoją ludzie mający rodziny, dzieci i własne życie poza pracą.
Brakuje ludzi do pracy
Dodatkowym problemem są niedobory kadrowe. W wielu sklepach już dziś brakuje pracowników. W efekcie te same osoby muszą wykonywać coraz więcej obowiązków.
Związkowcy zwracają uwagę, iż wydłużanie godzin otwarcia bez zwiększania liczby pracowników prowadzi do przeciążenia załóg. W niektórych placówkach wieczorne zmiany obsługuje zaledwie kilka osób.
Rodzina przegrywa z handlem
Największe emocje budzi jednak wpływ takich decyzji na życie prywatne pracowników.
Praca do późnych godzin wieczornych oznacza mniej czasu dla dzieci, partnerów i bliskich. Wielu pracowników podkreśla, iż coraz trudniej planować życie rodzinne, gdy grafik może zostać zmieniony praktycznie z dnia na dzień.
Przedstawiciele związków zawodowych wskazują, iż choćby jeżeli formalnie nie dochodzi do naruszenia przepisów, to takie decyzje destabilizują życie tysięcy rodzin.
Czy wygoda klientów jest ważniejsza od zdrowia pracowników?
To pytanie coraz częściej pojawia się w debacie publicznej. Zwolennicy wydłużonych godzin otwarcia argumentują, iż klienci oczekują elastyczności i możliwości robienia zakupów późnym wieczorem.
Przeciwnicy odpowiadają, iż za każdą dodatkową godziną otwarcia sklepu stoi człowiek, który musi tę zmianę obsłużyć.
Handel jest jedną z największych branż zatrudniających w Polsce. To setki tysięcy osób pracujących na kasach, magazynach i salach sprzedaży. Coraz częściej pytają one, gdzie znajduje się granica pomiędzy wygodą klienta a prawem pracownika do odpoczynku.
Coraz większe napięcie w handlu
Rosnące niezadowolenie pracowników pokazuje, iż problem nie zniknie sam. Wydłużanie godzin otwarcia sklepów może zwiększać sprzedaż, ale jednocześnie prowadzi do frustracji załóg, większej rotacji pracowników i problemów z zatrudnieniem nowych osób.
Jeżeli handel przez cały czas będzie rozwijał się wyłącznie pod dyktando wygody klientów, może się okazać, iż zabraknie ludzi gotowych pracować do późnej nocy za kasą.
Bo choćby najbardziej nowoczesny sklep nie będzie działał bez człowieka.

Pracownicy handlu mają dość

1 godzina temu



![Nowe przepisy o pomocy społecznej? Popielarz: Kończymy z fikcją i chaosem [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/marpop.jpg)



