Około dwóch milionów złotych rocznie planuje zaoszczędzić Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Świdnicy dzięki inwestycji na terenie zajezdni autobusowej przy ulicy Inżynierskiej. Za ponad 45 mln złotych powstanie tam instalacja fotowoltaiczna i wiatrowa, która pozwoli przewoźnikowi samodzielnie produkować prąd do ładowania miejskich autobusów elektrycznych.

W ramach inwestycji przewidziano budowę instalacji OZE o łącznej nominalnej mocy wyjściowej 1,63 MW (AC), z magazynem energii o pojemności 6 MWh oraz systemem zarządzania energią. Źródłem energii będzie fotowoltaika o mocy 1,33 MW montowana na carportach, czyli wiatach autobusowych nad stacjami ładowania, a także 30 pionowych turbin wiatrowych o łącznej o mocy 0,3 MW. Energia z instalacji posłuży do zasilania autobusów elektrycznych świdnickiego przewoźnika.
– Nasza instalacja będzie działać off-grid, czyli nie będzie ona w jakikolwiek sposób połączona z krajową siecią energetyczną. Będziemy sami produkować energię i będziemy ją wykorzystywać wyłącznie na nasze potrzeby. Autobusy elektryczne mamy już w komplecie, dlatego w tej chwili pozostaje nam „dopiąć” własny prąd dla nich. Z takim projektem off-gridowym będziemy pierwsi w Polsce, a kto wie, czy choćby nie pierwsi w Europie. Być może inni będą brali z nas przykład – podkreślał wcześniej Tomasz Kurzawa, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Świdnicy.
Realizację inwestycji powierzono wyłonionej w przetargu spółce ML System+. Budowa instalacji fotowoltaicznej oraz turbin wiatrowych ma zostać ukończona do 30 czerwca 2026 roku, natomiast magazyn energii ma zostać oddany do użytku w terminie 1 roku od podpisania umowy. Całość powstanie za ponad 45 mln 191 tys. złotych.
Umowę podpisano, pojawiły się uwagi i list otwarty
W grudniu 2025 roku podpisana została umowa na wykonanie instalacji. Spotkało się to zarówno z entuzjastycznymi komentarzami, jak również z uwagami, które dotyczyły sporej kwoty przeznaczonej na realizację projektu, ale nie tylko. – Problemem jest także jego podstawowy sens energetyczny. Kluczem do zrozumienia koncepcji tego projektu jest pojęcie off-grid. Oznacza ono, iż MPK i Miasto Świdnica, elektryfikując swój pasażerski transport publiczny, chciałyby doprowadzić do uzyskania całkowitej niezależności od sieci elektroenergetycznej i postawić na własne źródła zielonej energii – pisze Andrzej Malinowski, projektant i wykonawca systemów OZE, który w liście otwartym skierowanym do portalu Swidnica24.pl przekonuje, iż doprowadzi to do powstania dwóch problemów.
– Pierwszy problem to nadmiar energii z budowanych źródeł OZE w jednym półroczu (wiosenno-letnim, z naciskiem na miesiące letnie), a drugi to jej brak w półroczu jesienno-zimowym. Latem, w każdy typowo słoneczny dzień będzie tak, iż z ponad 1 MW systemu PV magazyny energii o pojemności 6 MWh załadują się w kilka godzin i już do południa będą pełne. Co więc właściciel instalacji zrobi z dodatkową energią wyprodukowaną przez całe długie popołudnie? Nie może jej oddać (sprzedać) do sieci, bo ma przecież off-grid. Zresztą, inaczej wszedłby prawdopodobnie w działalność objętą koncesją na sprzedaż energii, a tego się unika, bo to sporo kosztuje – twierdzi Malinowski. Z kolei w okresie jesienno-zimowym spodziewa się, iż zielonej energii zabraknie, w związku z czym konieczne będzie korzystanie z „brudnej” energii z sieci.
– Uzasadnione staje postawienie pytania o to, jaki zelektryfikowany transport publiczny w mieście bardziej się opłaca: ten ze skomplikowaną i niezbyt mądrą inwestycją za 45 mln zł (obarczoną przy tym bardzo dużym ryzykiem inwestycyjnym typowym dla przedsięwzięć pilotażowych, poprzedzoną dużymi kosztami dokumentacji i kilkuletniej pracy przygotowawczej wielu ludzi), czy może ten oparty o zwykły i mało kłopotliwy, przy tym znacznie wydajniejszy, zakup energii elektrycznej z rynku energii (bez kosztów dodatkowych)? – pyta Malinowski w liście otwartym.
Skąd środki na budowę instalacji? Kiedy inwestycja się zwróci?
Do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Świdnicy zwróciliśmy się o przedstawienie informacji na temat źródeł finansowania inwestycji, a także wyliczeń dotyczących oszczędności, jakie są spodziewane dzięki realizacji projektu. – Całkowity koszt projektu budowy instalacji OZE działającej w ramach sieci wyspowej tj. off grid (fotowoltaiczna i pionowych turbin wiatrowych o łącznej nominalnej mocy wyjściowej AC 1,63 MW, z magazynem energii elektrycznej o pojemności 6 MWh i systemem zarządzania energią na terenie bazy MPK w Świdnicy przy ul. Inżynierskiej 6 wyniesie brutto 45 191 671,83 zł nakłady netto 36 741 196,60 zł i podatek VAT 8 450 475,23 zł – informuje Witold Tomkiewicz, rzecznik świdnickiego przewoźnika.
Jak wylicza, finansowanie inwestycji wyglądać będzie następująco: ponad 14 mln 355 tys. zł pokryje unijna dotacja z Krajowego Planu Odbudowy, 5 mln zł – pożyczka KPO z Banku Gospodarstwa Krajowego, blisko 12 mln 625 tys. zł – dotacja z unijnego projektu FEnIKS (wniosek w trakcie procedowania – tryb niekonkurencyjny), ponad 4 mln 761 tys. zł – wkład własny w formie kredytu do obu dotacji (przewidywana spłata 10 lat), natomiast ponad 8 mln 450 tys. zł – zwrot VAT.
Rzecznik świdnickiego MPK przywołuje również dane dotyczące miesięcznego zużycia energii. – Zużycie energii za miesiąc listopad 2025 r. wyniosło 182,208 MWh, w tym energia elektryczna do ładowania autobusów to 167,318 MWh. Pozostałe zużycie to energia na potrzeby bazy: oświetlenie, maszyny i urządzenia warsztatowe, biura, etc. Aby uzmysłowić różnicę w kosztach pomiędzy kosztem energii a kosztem oleju napędowego podam, iż w listopadzie 2019 roku, kiedy cała nasza flota była spalinowa zużyliśmy 60 215,07 litrów ON o średniej wartości 295 053 zł – wskazuje Tomkiewicz.
Jakich więc oszczędności MPK spodziewa się dzięki budowie instalacji? Kiedy inwestycja się zwróci? – Wszystkie symulacje ekonomiczne i ekologiczne stanowiły integralną część naszych projektów i ich pozytywna ocena była jedną z podstaw przyznania wsparcia dla inwestycji. Po oddaniu farmy OZE do użytkowania w lipcu 2026 zużycie energii zmniejszy się o ok. 115 MWh, co daje przy stawce 1 500,00 za 1 MWh miesięczne zmniejszenie kosztów o 172 500,00 zł, a rocznie o 2 070 000,00 zł Nie wolno też zapominać o redukcji emisji CO2, która wyniesie 680,28 Mg – tego ostatniego parametru nie potrafię wycenić. Przyjmując zobowiązania dłużne (pożyczki i kredyty) na kwotę 9 761 179,49 zł inwestycja przy rocznych oszczędnościach ok. 2 mln zł zwróci się w ciągu 5 lat – twierdzi rzecznik przewoźnika.
/mn/

1 godzina temu









