Producent obiecuje 120 kilometrów, a bateria kończy się znacznie wcześniej. Ile e-rower naprawdę przejedzie jesienią?

1 godzina temu

Czy producent kłamie? Niekoniecznie. Zasięg e-roweru nie jest bowiem stałą wartością.

Zasięg to nie pojemność baku

W samochodzie przyzwyczailiśmy się do tego, iż pełny bak oznacza mniej więcej określoną liczbę kilometrów. W elektryku zależności są znacznie bardziej dynamiczne.

Na zużycie energii wpływają między innymi masa rowerzysty i bagażu, ciśnienie w oponach, nawierzchnia, przewyższenia, wiatr, temperatura, częstotliwość zatrzymywania się oraz przede wszystkim poziom wspomagania.

Ta sama bateria może więc jednego dnia wystarczyć na bardzo długą wycieczkę, a podczas innej jazdy rozładować się znacznie szybciej.

Co oznacza 500, 600 czy 900 Wh?

Wh, czyli watogodzina, opisuje ilość energii zgromadzonej w akumulatorze.

W uproszczeniu bateria 500 Wh dysponuje mniejszym zapasem energii niż 700 czy 900 Wh. Nie można jednak na tej podstawie powiedzieć, iż rower z baterią 900 Wh zawsze przejedzie dokładnie dwa razy dalej niż konstrukcja z 450 Wh.

Znaczenie ma cały układ.

Dobrym przykładem różnic dostępnych w tej chwili na rynku jest oferta ElektryczneKoło.pl. Można w niej znaleźć e-rowery z bateriami 459, 500, 518, 522, 612, 625, 715, 720 czy 900 Wh. Pokazuje to, jak szeroki stał się dziś wybór.

Dlaczego jesienią zasięg spada?

Akumulatory litowo-jonowe są wrażliwe na temperaturę. W chłodzie procesy elektrochemiczne zachodzą inaczej niż w optymalnych warunkach.

Do tego dochodzą czynniki typowo jesienne.

Niższe ciśnienie w oponach zwiększa opory toczenia. Silny wiatr zwiększa zapotrzebowanie na energię. Cięższa odzież i dodatkowy bagaż nie mają ogromnego znaczenia osobno, ale dokładają kolejne kilogramy.

Największą różnicę może jednak zrobić sam użytkownik.

Jeżeli przy zimnym przeciwnym wietrze przełączymy napęd na najwyższy poziom wspomagania i będziemy próbowali stale jechać blisko granicy działania silnika, zużycie energii znacząco wzrośnie.

Dlatego nie warto kupować roweru „na styk”

Jeżeli codzienna trasa ma 40 km, wybieranie konfiguracji wyłącznie dlatego, iż producent deklaruje „do 50 km zasięgu”, pozostawia bardzo mały margines.

Jesienią taki margines może gwałtownie zniknąć.

Znacznie rozsądniej jest potraktować deklarowany maksymalny zasięg jako informację osiągalną w określonych warunkach, a nie gwarancję.

Właśnie dlatego przy zakupie e-roweru warto opisać sprzedawcy prawdziwy sposób użytkowania: wagę użytkownika, długość trasy, przewyższenia, rodzaj nawierzchni i oczekiwany poziom wspomagania.

Duża bateria czy możliwość ładowania w pracy?

Nie każdy potrzebuje 900 Wh.

Osoba jadąca 7 km do biura i mająca możliwość ładowania baterii może świetnie funkcjonować z mniejszym akumulatorem. Z kolei użytkownik pokonujący długie trasy pod Poznaniem może docenić każdy dodatkowy zapas energii.

Większy akumulator może oznaczać również większą masę i wyższą cenę. Nie jest więc automatycznie najlepszym wyborem.

ElektryczneKoło.pl oferuje rowery w szerokim zakresie pojemności baterii, co pozwala dopasować ją do konkretnego zastosowania zamiast przyjmować zasadę „im więcej, tym lepiej”.

Jak zwiększyć jesienny zasięg bez kupowania nowej baterii?

Najpierw warto zacząć od rzeczy, które nic nie kosztują.

Prawidłowe ciśnienie w oponach potrafi zmniejszyć opory toczenia. Płynne ruszanie ogranicza chwilowe zapotrzebowanie na energię. Odpowiednie korzystanie z przełożeń pomaga silnikowi pracować efektywniej.

Na płaskich fragmentach nie zawsze potrzebujemy maksymalnego poziomu wspomagania.

Warto również pamiętać, iż e-rower pozostaje rowerem. Silnik ma pomagać użytkownikowi, a nie całkowicie zastępować jego pracę.

Pierwsze chłodne tygodnie są najlepszym testem

Wrzesień i październik to bardzo dobry moment, aby poznać prawdziwy zasięg własnego roweru przed zimą.

Zamiast ufać jednemu przejazdowi, warto przez kilka tygodni obserwować zużycie energii. Po jakim dystansie bateria spada do 50 procent? Jak zmienia się wynik przy silnym wietrze? Ile energii kosztuje jazda na najwyższym poziomie wspomagania?

Po kilku takich przejazdach właściciel będzie wiedział o swoim e-rowerze więcej niż z tabeli producenta.

A jeżeli rower dopiero ma zostać kupiony, właśnie od tego powinien zaczynać się wybór: nie od pytania „jaki ma maksymalny zasięg?”, ale „ile kilometrów ja naprawdę będę nim jeździć?”.

To niewielka różnica w pytaniu, ale może oznaczać dużą różnicę w późniejszym zadowoleniu z zakupu.

E-rower, który faktycznie da radę jesienią, jest w Elektrycznym Kole.

Poznań, ul. Obornicka 337 (Galeria Wnętrz) · +48 721 971 919 · [email protected]

Jazda próbna. Raty 0%. Zero emisji — maksimum wolności. elektrycznekolo.pl

Idź do oryginalnego materiału