Profilaktyka nowotworów na Opolszczyźnie kuleje. Mity wygrywają z faktami

2 godzin temu

Profilaktyka nowotworów przez cały czas nie jest ulubionym punktem dla pan w województwie opolskim. Najnowsze statystyki dotyczące badań przesiewowych w naszym regionie, opublikowane przez opolski NFZ, faktycznie budzą niepokój. W 2025 roku mammografię (bezpłatną dla kobiet w wieku 45–74 lat, które w ciągu ostatnich dwóch lat nie wykonywały badania w ramach programu) wykonało jedynie 27 177 z 226 134 uprawnionych pań, czyli 12 proc. Najwyższą frekwencję odnotowano w powiecie nyskim (17,56 proc.), najniższą – w kluczborskim (7,83 proc.).

– Rak piersi pozostaje najczęstszym nowotworem złośliwym u kobiet, odpowiadając za blisko 24 proc. zachorowań – podkreśla Barbara Pawlos, rzeczniczka opolskiego NFZ.

– Mimo, iż regularna mammografia może zmniejszyć umieralność choćby o 30 proc., mieszkanki regionu wciąż rzadko zgłaszają się na badania – zauważa.

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w przypadku cytologii i testu HPV HR, również dostępnych bezpłatnie dla kobiet w wieku 25–64 lat. Z badań skorzystało zaledwie 7590 kobiet spośród blisko 295 tys. uprawnionych, co stanowi 2,6 proc. Warto przy tym pamiętać, iż niedawno zmieniły się zasady prowadzenia badań przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy.

– Od 2026 roku klasyczna cytologia jest zastępowana nowoczesnym testem HPV HR – przypomina Barbara Pawlos.

– Do końca czerwca 2026 r. kobiety mogą raz na trzy lata wykonać cytologię lub raz na pięć lat test HPV HR. W przypadku dodatniego wyniku z tego samego materiału zostanie wykonana cytologia płynna. Od lipca dostępny będzie już wyłącznie test HPV HR.

Rzeczniczka dodaje, iż z programu profilaktyki raka szyjki macicy można skorzystać w każdej poradni ginekologicznej mającej kontrakt z NFZ (ponad 60 placówek) oraz w części przychodni POZ.

Nawet 15 wolnych wizyt jednego dnia

Mimo łatwej dostępności badań i braku konieczności posiadania skierowania, informacja ta wciąż nie dociera do wielu Opolanek. Wizytę można umówić przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP) lub aplikację mojeIKP. Sprawdziliśmy, jak wygląda to w praktyce. Dziennikarka „O!polskiej”, logując się do IKP i wybierając badanie profilaktyczne w kierunku raka szyjki macicy, znalazła 15 wolnych terminów u różnych ginekologów. Pierwszy już na następny dzień – od godziny 8.20, w odległości około kilometra od miejsca zamieszkania.

Nie ma też wymówki dla kobiet preferujących tradycyjną formę kontaktu – termin można zarezerwować telefonicznie lub osobiście w wybranej placówce.

O komentarz dotyczący statystyk oraz przyczyn niskiej frekwencji poprosiliśmy ekspertów z Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego (NIO-PIB) w Warszawie.

– Na szczęście, są to dane niekompletne i z pewnością wielokrotnie zaniżone. Obejmują jedynie badania wykonywane w ramach programu profilaktyki – zaznacza prof. Andrzej Nowakowski, ginekolog-onkolog, kierownik Poradni Profilaktyki Raka Szyjki Macicy oraz Centralnego Ośrodka Koordynującego program profilaktyki w NIO-PIB.

Podkreśla, iż Polki znacznie częściej korzystają z usług prywatnych oraz innych procedur NFZ, bardziej preferowanych przez świadczeniodawców, w ramach których również wykonywane są badania przesiewowe.

– Ze względów metodologicznych te dane nie są ujmowane w statystykach, ponieważ w Polsce przez cały czas brakuje centralnego rejestru badań przesiewowych – zauważa prof. Nowakowski. – Dotyczy to nie tylko raka szyjki macicy. Gdyby wszystkie laboratoria raportowały wyniki do jednego systemu, mielibyśmy pełny obraz skali profilaktyki. Polska plasuje się mniej więcej w środku europejskiej stawki pod względem zachorowalności i umieralności na raka szyjki macicy.

Profilaktyka nowotworów w województwie opolskim. Test HPV HR skuteczniejszy niż cytologia

Na poprawę statystyk – jak podkreśla prof. Andrzej Nowakowski – najważniejszy wpływ ma regularny udział kobiet w badaniach przesiewowych.

– Ale muszą to być badania wysokiej jakości – zaznacza. – Cytologia, zgodnie ze stanowiskiem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), nie jest już za taką uznawana. Potwierdzają to również zalecenia Komisji Europejskiej z 2025 r., w których przygotowaniu sam uczestniczę. Zgodnie z rekomendacjami, jedynym zalecanym badaniem przesiewowym w Europie powinien być test HPV HR. Tak właśnie funkcjonuje to w tej chwili w polskim programie profilaktyki.

Wyjaśnia, iż molekularny test HPV HR jest badaniem kompletnym i obala wiele mitów.

– Ani cytologia, ani jej połączenie z testem HPV HR nie są rekomendowanymi metodami przesiewowymi – tłumaczy prof. Nowakowski. – Test wykonujemy raz na pięć lat (poza grupami ryzyka, kiedy zalecany jest on częściej). Ujemny wynik oznacza bardzo niskie ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy w tym okresie. Nie istnieją badania stuprocentowe, ale porównując czułość cytologii i testu HPV, ta pierwsza sięga maksymalnie 60–70 proc., podczas gdy test HPV osiąga 98 proc. Światowi eksperci, w tym ja, w pełni to potwierdzają. Niestety, pacjentki często nie dowierzają tym liczbom, choć nie ma ku temu racjonalnych powodów.

W przypadku wyniku dodatniego laboratorium automatycznie wykonuje cytologię płynną jako badanie uzupełniające, dookreślające ryzyko istnienia zmian przedrakowych. Dalsze postępowanie ustala ginekolog: może to być powtórzenie testu po roku lub skierowanie na kolposkopię (oglądanie szyjki macicy w powiększeniu w celu oceny ewentualnych zmian przednowotworowych lub nowotworowych).

– Kolposkopista decyduje, skąd pobrać biopsję lub czy skierować pacjentkę bezpośrednio na leczenie – wyjaśnia profesor.

Podkreśla również, iż dodatni wynik HPV HR nie oznacza raka, ale wskazuje na obecność czynnika ryzyka i wymaga częstszej kontroli.

– Zakażenia HPV nie powinny być traktowane jak choroba weneryczna – podkreśla. – Ryzyko zakażenia dotyczy każdego, kto rozpoczął aktywność seksualną. Dodatni wynik u młodej kobiety nie oznacza, iż zachoruje na raka szyjki macicy. W ponad 90 proc. przypadków zakażenie wirusem ulega samoistnej regresji. Rak szyjki macicy jest bardzo rzadką konsekwencją bardzo częstego zakażenia.

Szczepienia HPV mogą stać się obowiązkowe

Choć nie istnieje lek na infekcję HPV, skuteczną formą profilaktyki są szczepienia. Są one refundowane dla dziewczynek i chłopców w wieku 9–14 lat oraz dostępne odpłatnie dla dorosłych.

Prof. Nowakowski zwraca uwagę na szkodliwość ruchów antyszczepionkowych.

– Powielają nieprawdziwe informacje o rzekomych zagrożeniach związanych ze szczepieniami, podczas gdy są one obserwowane od ponad 20 lat, a ich bezpieczeństwo jest potwierdzone – mówi. – W ministerstwie realizowane są choćby dyskusje, czy szczepienie HPV nie powinno stać się rutynowe dla nastolatków.

Dane są jednoznaczne. – jeżeli kobieta została zaszczepiona przeciwko HPV w wieku kilkunastu lat, to aktualne obserwacje wskazują, iż ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy do wieku lat 30 jest bliskie zeru. jeżeli chodzi o ryzyko zachorowania w starszym wieku, to z pewnością je poznamy na podstawie toczących się badań – podkreśla ekspert NIO-PIB.

Profilaktyka nowotworów w województwie opolskim. Mammografia: najniższy wynik w kraju

O przyczynach niskiej zgłaszalności na badania profilaktyczne mówi Beata Janik, p.o. kierownika Zakładu Profilaktyki Nowotworów w Narodowym Instytucie Onkologii. Od lat związana z programami zwalczania chorób nowotworowych.

– jeżeli spojrzymy na wskaźnik dwuletni dla kobiet w wieku 45–74 lat, Opolszczyzna wypada najgorzej w kraju – mówi.

– W ciągu ostatnich dwóch lat z mammografii skorzystało 27 proc. pań (dane z 1 kwietnia 2026 r.). Najlepszy wynik – 38 proc. – osiągnęło woj. lubuskie.

Słaby wynik, jaki ma profilaktyka nowotworów w województwie opolskim, nie wynika z braku dostępności. Badania można wykonać w pięciu placówkach stacjonarnych: dwóch w Opolu oraz w Kędzierzynie-Koźlu, Nysie i Strzelcach Opolskich. Wizyty dostępne są z dnia na dzień. Po regionie regularnie kursują też trzy mammobusy. W maju dostępne będą 26 razy.

– Harmonogram publikujemy na stronie internetowej i przekazujemy samorządom do lokalnej promocji – mówi Barbara Pawlos, rzeczniczka opolskiego NFZ. – Staramy się, by mammobus docierał również do najdalszych miejscowości.

Mammobusy wykonują blisko połowę badań mammograficznych realizowanych w ramach programu profilaktycznego w całym kraju.

Jednym z kluczowych czynników zaniechania badań profilaktycznych jest poziom edukacji zdrowotnej kobiet.

– Przyczyn jest wiele – mówi Beata Janik. Wśród mitów dominują przekonania, iż badanie jest bolesne albo iż ucisk (kompresja) przy prawidłowo wykonanym badaniu może doprowadzić do powstania raka. Dodatkowo dochodzi obawa przed promieniowaniem jonizującym – mammografia to zdjęcia rentgenowskie. Ale i te obawy nie mają uzasadnienia w faktach. Jednak najczęściej panie po prostu czują się zdrowe i zapominają, iż to właśnie wtedy powinny skorzystać z profilaktyki.

Profilaktyczka tłumaczy, iż mammografia nie zapobiega zachorowaniu, ale umożliwia wczesne wykrycie zmian.

– To z kolei pozwala na szybsze wdrożenie leczenia, zwiększa szanse na skuteczne wyleczenie. Ogranicza konieczność stosowania bardziej agresywnych terapii – podkreśla.

– Dlatego wykonywanie badania raz na dwa lata jest optymalne i zgodne z zaleceniami WHO oraz KE.

Profilaktyka nowotworów w województwie opolskim. Samobadanie piersi – nawyk, który ratuje życie

Beata Janik podkreśla, iż edukację należy zaczynać wcześnie.

– Gdy tylko gruczoł piersiowy się kształtuje, warto uczyć dziewczynki, jakie objawy powinny budzić niepokój i kiedy należy zgłosić się do lekarza – mówi.

Do niepokojących sygnałów należą nie tylko guzki. To także: wgłębienia w piersi, zaczerwienienia, niegojące się zmiany skórne, poszerzone żyły, zrogowacenie lub wciągnięcie brodawki, a także tzw. skórka pomarańczowa – objaw zaawansowanej choroby.

– Młode kobiety muszą pamiętać, iż naturalna asymetria piersi jest normalna. Alarmujące są nagłe zmiany kształtu lub wielkości – zaznacza.

Warto samobadać się raz w miesiącu. U kobiet miesiączkujących między 5. a 10. dniem cyklu, a u kobiet po menopauzie – w stałym, wybranym dniu.

Pierwszym etapem jest obserwacja piersi w ruchu, w dobrze oświetlonym pomieszczeniu. – Zakładamy ręce za głowę, na biodra, pochylamy się. Guzy mogą zaciągać skórę, wtedy ten ruch nie jest tak swobodny, jak w przypadku zdrowej piersi – wyjaśnia.

Drugim etapem jest badanie palpacyjne.

– Badamy pierś z ręką założoną za głowę – opisuje.

– Trzema środkowymi palcami wykonujemy ruchy okrężne, zaczynając pod obojczykiem i pamiętając o dole pachowym. Palce powinny „ślizgać się” po skórze, a nie przeskakiwać. Można stosować różne schematy – okrężny, pionowy czy promienisty – ważne, by konsekwentnie zbadać całą pierś. Badanie warto powtórzyć również w pozycji leżącej.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „Opolska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału