Sytuacja w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Sanoku staje się coraz poważniejsza. Protest głodowy pracowników zaostrza się, a jeden z uczestników wymagał pomocy medycznej. Związkowcy domagają się odwołania dyrektorki placówki i pilnych działań ze strony władz powiatu.
W szpitalu w Sanoku trwa protest głodowy zainicjowany przez przedstawicieli organizacji związkowych. Akcja rozpoczęła się 8 października 2026 roku i jest wyrazem sprzeciwu wobec sposobu zarządzania placówką oraz braku – zdaniem protestujących – skutecznego dialogu z pracownikami.
Jak informują lokalne media, jeden z uczestników głodówki zasłabł i trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Mimo pogarszającego się samopoczucia części protestujących pozostali nie zamierzają rezygnować ze swoich postulatów.
Związkowcy żądają odwołania dyrektorki
Głównym postulatem protestujących jest odwołanie dyrektorki szpitala, Wioletty Kacperskiej, która objęła stanowisko 25 sierpnia 2026 roku. Związkowcy zarzucają kierownictwu niewystarczającą komunikację w sprawie restrukturyzacji zadłużonej placówki, a także brak jasnych informacji dotyczących planowanych zwolnień, ich harmonogramu i kryteriów.
Przedstawiciele organizacji związkowych wskazują również na brak satysfakcjonujących rezultatów dotychczasowych prób porozumienia. W ich ocenie sytuacja wymaga pilnej reakcji organu prowadzącego szpital, czyli władz powiatu sanockiego.
Protestujący podkreślają, iż ich działania wynikają z obaw o przyszłość placówki, miejsca pracy oraz warunki udzielania świadczeń pacjentom. Jednocześnie deklarują, iż uczestnicy głodówki przez cały czas wykonują swoje obowiązki zawodowe, a protest prowadzą poza godzinami pracy.
Szpital w poważnym kryzysie finansowym
Konflikt pracowników z dyrekcją rozgrywa się w warunkach trudnej sytuacji finansowej sanockiego szpitala. Według doniesień medialnych zadłużenie placówki przekracza 200 mln zł, a problemy finansowe stanowią poważne wyzwanie dla jej dalszego funkcjonowania.
Starosta sanocki Robert Pieszczoch zapowiedział rozmowy ze związkowcami i dyrekcją, wskazując na konieczność rozwiązania problemów placówki. Dyrektorka szpitala deklarowała natomiast gotowość do dialogu i zapraszała przedstawicieli pracowników do rozmów.
Dla protestujących najważniejsze pozostaje jednak spełnienie postulatu dotyczącego zmiany na stanowisku dyrektora oraz uzyskanie konkretnych odpowiedzi w sprawach dotyczących przyszłości szpitala i zatrudnionego personelu.
Czy rozmowy zakończą konflikt?
W poniedziałek, 12 października, mają odbyć się rozmowy starosty z przedstawicielami związków zawodowych i dyrekcją szpitala. Ich celem będzie omówienie sytuacji placówki i znalezienie rozwiązania narastającego konfliktu.
Nie wiadomo jednak, czy spotkanie doprowadzi do porozumienia i zakończenia głodówki. Dalszy przebieg protestu będzie zależał od stanowiska władz powiatu oraz ewentualnych ustaleń z przedstawicielami pracowników.
Narastający spór pokazuje, jak poważne wyzwania stoją przed sanockim szpitalem. Oprócz problemów finansowych placówka musi zmierzyć się z kryzysem zaufania pomiędzy pracownikami a kierownictwem. W tej sytuacji istotne będzie wypracowanie rozwiązań, które pozwolą ustabilizować sytuację i zapewnić bezpieczeństwo zarówno personelowi, jak i pacjentom.

5 dni temu














