Trwa protest przed budynkiem Starostwa Powiatowego w Wadowicach z udziałem około 60-osobowej grupy pracowników z wadowickiego Szpitala Powiatowego. To protest przeciwko planom zawieszenia od 1 lutego działalności oddziałów ginekologiczno-położniczego oraz noworodków i wcześniaków.
Z nieoficjalnych informacji wynika, iż zawieszenie działalności tych dwóch oddziałów pociągnęłoby za sobą zwolnienie aż około 100 osób! Protestujący przed budynkiem starostwa przynieśli ze sobą transparenty m.in. z hasłami: „Położne zwalniane = kobiety same”, „Wcześniaki potrzebują bliskości – nie kilometrów”, „Wadowice chcą porodówki”. Odczytano apel do władz powiatu wadowickiego.
– Każde dziecko zasługuje na bezpieczny start. Ciąża to nie choroba, to potrzeba opieki. Wcześniaki potrzebują bliskości, a nie kilometrów. Zdrowie nie może być centralizowane. Kilometry nie rodzą, szpitale tak. Nagłe porody nie poczekają na transport. Opieka blisko domu, to większe bezpieczeństwo. Likwidacja oddziałów, to zagrożenie dla pacjentów. Nie zwalniajcie tych, którzy ratują życie. Nie zwalniajcie położnych, nie zwalniajcie pielęgniarek. To jest doświadczenie. Bez personelu nie ma opieki. Medycy to nie koszt. Medycy to bezpieczeństwo. Decyzje administracyjne poniosą za sobą realne konsekwencje. Odpowiedzialność za zdrowie mieszkańców. Oczekujemy rozmów, a nie likwidacji. Chcemy rozwiązań, nie zamykania oddziałów. Region bez porodówki, to region w zagrożeniu. Stop likwidacji oddziałów! Poród blisko domu! Nie odbierajcie nam bezpieczeństwa! Zdrowie to nie jest oszczędność! Wadowice potrzebują porodówki – odczytała jedna z położnych.
Przedstawiciele związków zawodowych udali się do budynku starostwa na rozmowy z władzami powiatu wadowickiego, które jeszcze trwają.
O zapowiedzi zawieszenia działalności dwóch oddziałów Szpitala Powiatowego w Wadowicach pisaliśmy szczegółówo – TUTAJ.
Fot. Bogdan Szpila
Fot. Bogdan Szpila

2 godzin temu














