Starcie beniaminków w Poznaniu od początku zapowiadało się niezwykle zacięcie. Obie ekipy znały się doskonale z występów na zapleczu ekstraklasy. Pierwsza połowa przebiegała pod znakiem wyrównanej gry – Jagiellonia stwarzała groźne sytuacje, trafiając m.in. w słupek, z kolei w końcówce świetnymi interwencjami wykazał się bramkarz Yurii Kozachenko. Do przerwy utrzymywał się wynik 0:0.
Czerwona kartka i decydujący cios w końcówce
Emocje sięgnęły szczytu po zmianie stron. Gospodarze objęli prowadzenie w 27. minucie, ale błyskawicznie wyrównał Cristian Neme. Losy meczu mocno skomplikowała druga żółta kartka dla Oleksandra Kolesnykova. Grająca w przewadze Wiara Lecha zdobyła drugiego gola, a wycofanie bramkarza przez Jagiellonię w końcówce nie przyniosło rezultatów. Poznański zespół ustalił wynik na 3:1.
Najlepszy występ pomimo braku punktów

1 godzina temu















