Przełamanie rezerw Korony. Kielczanie odwrócili losy meczu

2 godzin temu
Zdjęcie: Przełamanie rezerw Korony. Kielczanie odwrócili losy meczu


W 25. kolejce Betclic 3. Ligi druga drużyna Korony Kielce wygrała w czwartek (2 kwietnia) przed własną publicznością ze Starem Starachowice 3:2 (0:1). Gole dla gospodarzy strzelili: Kornel Toboła (60.), Mateusz Głowiński (63.) i Mateusz Mianowany (k.80), a dla gości Jakub Kowalski (6.) i Szymon Stanisławski (65.).

– W pierwszej połowie mieliśmy jeszcze trzy stuprocentowe sytuacje, których nie możemy nie wykorzystać. Gdybyśmy trafili, zamknęlibyśmy mecz i nie byłoby o czym gadać. Nasza nonszalancja w drugiej części spowodowała, iż finalnie przegrywamy spotkanie, którego nie powinniśmy choćby zremisować – stwierdził trener Zielono-Czarnych Dariusz Pietrasiak.

– Chłopcom należą się gratulacje, bo tak jak mówiłem przed meczem, boisko nie pozwala jeszcze na grę techniczną z pierwszej piłki, a taką trenowaliśmy przez cały okres przygotowawczy. Natomiast moi zawodnicy przyswoili pomysł na to starcie, zostawili mnóstwo zdrowia i serca na murawie oraz pokazali indywidualne umiejętności. Chciałbym szczególnie wyróżnić Kornela Tobołę, który strzelił gola i był faulowany w szesnastce, za co dostaliśmy rzut karny. Te dwie akcje zdecydowały, iż punkty zostały w Kielcach – podsumował szkoleniowiec Żółto-Czerwonych Marek Mierzwa.

– Bardzo się cieszymy z tego, iż po dwóch porażkach z rzędu udało się wygrać. Zwyciężyliśmy, choć nie było łatwo. Na drugą połowę wyszliśmy bardzo zmotywowani i chcieliśmy z całych sił odwrócić losy spotkania i tak się stało – powiedział napastnik Korony Mateusz Głowiński.

– W pierwszej połowie mieliśmy kilka sytuacji, żeby zamknąć ten mecz. Nie udało się, a później rywal strzelił nam trzy gole i zdobył trzy punkty. Gdybyśmy byli skuteczniejsi, podwyższyli na 2:0 i na 3:0, to przeciwnicy pewnie nie mieliby tych sytuacji. To nasza trzecia porażka z rzędu, ale nie chciałbym mówić o kryzysie, po prostu może brakuje nam szczęścia – ocenił bramkarz starachowickiego zespołu Paweł Lipiec.

O kolejne ligowe punkty kielczanie zagrają 11 kwietnia na wyjeździe z KSZO 1929 Ostrowiec, a starachowiczanie dzień wcześniej zmierzą się w Dębicy z miejscową Wisłoką.


Idź do oryginalnego materiału