To kolejny przełom w życiu Dominika Hołuja. Nastolatek, który ucierpiał w wypadku w Woli Bierwieckiej, ma już bioniczną protezę dłoni.

– Próbuję już łapać jakieś przedmioty. Nie jest to na początku takie łatwe, ale pan protetyk zapewnia, iż przy częstym używaniu dam radę się nauczyć korzystać z tej dłoni – tłumaczy.
Sama proteza jest zaawansowana technicznie, opiera się na sile mięśni.
– Mam podłączone elektrody i muszę tę siłę mięśni tak dostosować, żeby te palce się pewnie poruszały – dodaje Dominik.
Dominik ma także protezę prawej nogi. Teraz czeka na kolejne: mechaniczną protezę dłoni, która pozwoli mu łapać kule do chodzenia, a także protezę lewej nogi.

Do tragicznego wypadku na stacji kolejowej w Woli Bierwieckiej, w której Dominik stracił obie nogi i większą część jednej z dłoni doszło w lutym tego roku. Dominik pomagał wysiąść z pociągu pasażerce z wózkiem dziecięcym. Gdy chciał wejść z powrotem do wagonu, drzwi przytrzasnęły mu rękę, po czym nastolatek wpadł pod koła.

1 godzina temu












