Przez ponad rok mieszkańcy będą “odcięci od świata”. Za kilka dni rozpocznie się remont odcinka ulicy Kobylepole

1 godzina temu

Nie będzie ruchu wahadłowego, ani przejścia dla pieszych, tysiące kierowców poruszających się na trasie Swarzędz/Zalasewo – Poznań będzie musiało szukać alternatywnej drogi.

Od 3 listopada kolejarze rozpoczynają kompleksowy remont wiaduktu kolejowego przechodzącego nad ulicą Kobylepole. Z powodu remontu ani samochody ani piesi nie będą mieć możliwość przedostania się na drugą stronę wiaduktu kolejowego. Prace mają trwać ponad rok – do grudnia 2027 roku i realizowane są w ramach modernizacji towarowej obwodnicy kolejowej naszego miasta.

Informacja o zamknięciu przejścia zszokowała mieszkańców okolicy, – Jestem mieszkanką ul. Darzyborskiej i obawiam się, iż zamknięcie wiaduktu bez zapewnienia alternatywnego przejścia dla pieszych poważnie utrudni codzienne życie mieszkańców tej okolicy. Przejście pod wiaduktem stanowi jedyną prostą i praktyczną drogę pieszą łączącą naszą okolicę z ul. Majakowskiego, kościołem Najświętszej Maryi Panny na Kobylim Polu oraz pozostałą częścią Kobylego Pola. Nie ma tam innej dostępnej ścieżki, którą można bezpiecznie przejść pieszo – zauważa mieszkanka.

– Obawiam się, iż zamknięcie przejścia bez zapewnienia rozwiązania zastępczego może w praktyce odciąć mieszkańców od tej części okolicy – relacjonuje.

– Nie wszyscy mieszkańcy mają samochody. Dotyczy to rodzin z dziećmi, osób starszych oraz osób niezmotoryzowanych. Nie można zakładać, iż każdy będzie mógł korzystać z objazdów samochodowych lub codziennie organizować sobie transport. Bezpieczne przejście piesze jest dla tych osób podstawową potrzebą. […] Rozumiem, iż prace mogą być niezbędne ze względów technicznych i bezpieczeństwa. Uważam jednak, iż ich organizacja powinna uwzględniać potrzeby mieszkańców i zapewniać pieszym możliwość bezpiecznego przemieszczania się – dodaje.

Jest nadzieja dla mieszkańców okolicy

Do sprawy odniósł się Miejski Inżynier Ruchu.

– Biuro MIR odpowiada za zatwierdzanie projektów czasowej organizacji ruchu w zakresie dotyczącym dróg publicznych na terenie Miasta Poznania, natomiast za organizację placu budowy – w tym za ruch i bezpieczeństwo osób postronnych – odpowiada kierownik budowy.

– MIR nie może ingerować w technologię prowadzonych prac i stosowane podczas nich rozwiązania organizacyjne – wyjaśnia Łukasz Dondajewski, MIR. – Mimo to Miejski Inżynier Ruchu zobowiązał wykonawcę m.in. do tego, by dążył do zapewnienia ciągłości ruchu pieszego oraz zapewnił możliwość bezpiecznego poruszania się niechronionym uczestnikom ruchu. Przekazał też inwestorowi zgłaszane pytania i uwagi – poinformował MIR.

Mieszkańcy okolic remontu spotykają się w środę o 9:00 przy wiadukcie, by wyrazić swoje niezadowolenie i obawy.

źródło – epoznan.pl

Idź do oryginalnego materiału