Mróz potrafi zabić i to bardzo gwałtownie – choćby w kilka lub w kilkanaście minut – ostrzegają lekarze i ratownicy medyczni. Służby ratunkowe jednocześnie apelują o to, aby nie być obojętnym na los bezdomnych czy samotnych.
CZYTAJ: Nawet -29°C w regionie. Synoptycy podnoszą ostrzeżenia przed mrozem
– Widząc kogoś, na przykład leżącego na mrozie natychmiast dzwońmy na 112 lub 999 – mówi ratownik medyczny z Lublina Arkadiusz Klimczuk. – najważniejszy jest czas. Chodzi o to, aby jak najszybciej udzielić pomocy temu poszkodowanemu. Nie patrzmy jak ktoś leży sobie na śniegu, tylko od razu zwracajmy uwagę i wzywajmy pomoc. Przy takich temperaturach to są już minuty, a nie godziny. Ten organizm się przy takim mrozie dużo szybciej wychłodzi, niż jak temperatura była koło zera czy na plusie. Bierzemy taką osobę do karetki i trzeba ją stopniowo ogrzewać. Zakładamy dostęp dożylny, podajemy ciepłe płyny, ogrzewamy różnymi kocami – dodaje.
CZYTAJ: Tu można się ogrzać! Dworzec kolejowy i autobusowy w Lublinie otwarty dla potrzebujących
Widząc kogoś wychłodzonego jeszcze przed przyjazdem karetki powinniśmy go ogrzać, na przykład zabierając do ciepłego auta lub okrywając folią termiczną.
MaTo / opr. PaW
Fot. pixabay.com

3 godzin temu














