Las, przydrożne rowy i pobocza dróg wciąż stają się nieformalnymi wysypiskami. Leśnicy i zarządcy dróg regularnie sprzątają tereny, ponosząc rosnące koszty, jednak problem nie znika. Wraca w powtarzalnym schemacie i pokazuje skalę nawyków, które trudno zmienić. Jak podkreśla starosta raciborski Grzegorz Swoboda, najważniejsze są dalsze działania edukacyjne, które mogą realnie ograniczyć to zjawisko.