Przyjaciele proszą o pomoc Karinie

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
Ania w imieniu rodziny założyła niedawno zbiórkę na siepomaga.pl. Chce w ten sposób wesprzeć przyjaciółkę w procesie leczenia po udarze, który sprawił, iż Karina straciła samodzielność. 5 listopada 2025 roku wieczorem jeszcze wszystko było w porządku. Około godziny 22:00 rozmawiałyśmy przez telefon. Godzinę później jej życie zmieniło się na zawsze. Dostała Udaru mózgu – relacjonuje Anna. Symptomy udaru zauważył syn Kariny. Zaniepokoiła go bełkotliwa mowa mamy i opadający kącik jej ust. - Przez trzy tygodnie walczyła w szpitalu w ciężkim stanie. Wygrała walkę o życie, a dziś walczy o sprawność z poważnymi skutkami. Lewa strona ciała Kariny jest sparaliżowana. Ręka i noga są kompletnie bezwładne i pozbawione czucia. Spędziła do tej pory 8 miesięcy w ośrodku rehabilitacyjnym, ale mimo ogromnego wysiłku, nie odzyskała samodzielności. Wciąż wymaga intensywnej rehabilitacji i codziennej opieki, by nie stracić tego, co już udało się wypracować – opisuje sytuację przyjaciółki Anna.Po udarze Karina nie może samodzielnie chodzić, pogorszeniu uległ też jej słuch. - Na szczęście odzyskała zdolność mówienia, ale jej język również został częściowo sparaliżowany, dlatego czasem ciężko ją zrozumieć – dodaje Anna. Twierdzi, iż dla zawsze samodzielnej i niezależnej Kariny najgorsze są ograniczenia wynikające z niepełnosprawności po udarze. - Bardzo to przeżywa. Długi pobyt w ośrodku również odbił się też na jej psychice. Jest wyczerpana fizycznie i emocjonalnie – dodaje Anna.20-letni syn Kariny, choć wciąż się uczy, podjął pracę, by wspomóc rodzinny budżet. Ojciec pracuje za granicą. - Jako przyjaciółka Kariny, postanowiłam w imieniu jej samej oraz całej rodziny i bliskich zwrócić się z prośbą o pomoc. Pragniemy zapewnić jej niezbędną rehabilitację i dalsze leczenie, by mogła odzyskać dawne życie i niezależność, które tak bardzo kochała. Każda złotówka i dobre słowo mają dla nas ogromne znaczenie – przyznaje Anna.Wsparcie Karinie jest możliwe poprzez platformę SIEPOMAGA.PL
Idź do oryginalnego materiału