Wiktor Przyjemski podsumował przebieg zgrupowania ABRAMCZYK Polonii w Cukrowni Żnin. Odniósł się także do swojej potencjalnej roli w drużynie i skomentował wybór Szymona Woźniaka na kapitana zespołu. – Warto uciąć spekulacje o mojej jakiejkolwiek rywalizacji z Szymonem Woźniakiem o rolę kapitana w drużynie – mówił Przyjemski w rozmowie z WP SportoweFakty.
Tym samym wychowanek Gryfów zdementował plotki, które pojawiły się w części sektora medialnego.
– Byliśmy jednomyślni w wyborze, co zresztą ani trochę mnie nie zdziwiło. Praca z Szymonem jako kapitanem na pewno przyniesie wiele plusów. Być może dla niektórych, palcem nie będę wskazywał, to była niespodzianka. Dla nas nie. Jest Szymon i z tego się cieszymy – zapewnia aktualny wicemistrz świata juniorów – mówił zawodnik w rozmowie z WP SportoweFakty.
I kontynuował swoją wypowiedź. – W tym miejscu warto uciąć spekulacje o mojej jakiejkolwiek rywalizacji z Szymonem Woźniakiem o rolę kapitana w drużynie. Media niepotrzebnie podsycały nieistniejące konflikty. Ostatecznie wszystko gwałtownie się wyjaśniło, nie mieliśmy wątpliwości, kto powinien być kapitanem zespołu. Z mojej perspektywy taka rola jest oczywiście fajna, ale nie jestem jeszcze na nią gotowy – dodał Przyjemski w rozmowie z tym samym portalem.
Przyjemski chwali spędzony czas podczas obozu przygotowawczego
ABRAMCZYK Polonia w ubiegłą niedzielę rozpoczęła zgrupowanie w Cukrowni Żnin. Integracja okazała się owocna.
Utalentowany młodzieżowiec wypowiadał się o niej w samych superlatywach. – Wszystkich zawodników znam, w okresie spotykaliśmy się w różnych zakątkach Polski na zawodach. Atmosfera była dużym atutem tego zgrupowania. Za nami dużo zabawy i pozytywnej rywalizacji – zauważał Przyjemski.
– Chyba choćby trochę za krótko trwało to wszystko, zważywszy na fakt, jak dobrze się bawiliśmy. Pogoda średnio dopisała, ale całokształt oceniam na duży plus. Cieszę się, iż chłopacy mnie bardzo pozytywnie przyjęli. W końcu jestem nowym zawodnikiem – żartobliwie dodał junior.
Będzie jeździł z numerami 8 lub 16?
WP SportoweFakty nieoficjalnie napisały w innym materiale, iż klub miał podjąć decyzję, co do numeru startowego Przyjemskiego w nadchodzącym sezonie. Podobno padło na pozycję rezerwowego. Sam żużlowiec skomentował ten wątek w następujący sposób.
– Raczej nie będziemy się silić na taktyczne roszady. Skłaniamy się ku rozwiązaniu, by wybrać określoną rolę i pozycję w zespole, a potem się jej trzymać i skupiać na takich założeniach. Jeszcze nie wiem, z jakim numerem w programie będę rywalizował, aczkolwiek chciałbym się trzymać jednakowego – mówi wychowanek Abramczyk Polonii.
Wskazany wariant nie ma większego znaczenia dla Przyjemskiego. – Trener wybierze, na której pozycji będę jeździł. Nieważne jaką wskażę, zaakceptuję jego decyzję. Potem będę starał się sprostać oczekiwaniom i wywiązać ze swoich zadań w najlepszy możliwy sposób – przyznał żużlowiec.
Uraz nie zaburzył przygotowań Przyjemskiego
Wychowanek Gryfów zakończył ubiegłoroczny sezon kontuzją. Kibice jednak mogą spać spokojnie, bo do nadchodzących wyzwań przygotowuje się normalnym rytmem treningowym.
– Jesteśmy w czasie sezonu zimowego, w którym zaczyna się intensywny okres treningowy. Ćwiczymy motorykę na sali, wdrażamy dużo elementów przygotowania siłowego. Dzieje się dużo. Moje przygotowania przebiegają podobnie do lat ubiegłych. Nie ma jakichś wielkich zmian – podsumował indywidualny mistrz świata juniorów.

1 dzień temu






![Wygrali wszystko bez straty seta [FOTO/WYNIKI]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/DSC07359_wynik.jpg)






