Południce, podrzutki i świętokrzyskie czarty na nowo ożyły w gwarowych gadkach, które wybrzmiały w sobotę (29 listopada) w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach. XV Przegląd Regionalny Gadek „Toto nase ludowe godanie” połączony z przeglądem teatrów obrzędowych – to okazja do przypomnienia mowy naszych przodków i wierzeń ludowych.
Południcę, którą straszono dawniej dzieci, przywołała w swojej prezentacji Łucja Wiśniewska z Bostowa w gminie Pawłów. Przypomniała, iż choć była to postać przerażająca, która mogła sprowadzić na człowieka nieszczęście, to w opowiedzianej przez nią historii południca bierze w obronę wykorzystywanego parobka:
– Południcę przedstawiano albo jako piękną kobietę wiodącą na manowce albo jako straszydło z rozwianymi włosami. Tym razem jednak południca pokazuje, iż nie warto być chciwym i wykorzystywać pracowników. Kiedy gospodarz Maciej zmusza swojego parobka Henia do pracy w południe, nie szanując zasady odpoczynku w środku dnia, właśnie ta przerażająca postać przywołuje go do porządku. Moje zamiłowanie do gwary jest dość świeże, zaczęłam się nią interesować kilka lat temu przy okazji przygotowania teatrów obrzędowych z zespołem Sołtyski. Teraz coraz głębiej badam tajniki mowy wiejskiej i coraz bardziej mnie fascynuje.
Sołtyski pokazały także cały obrzęd wigilijny u kowala. Zespół przygotował scenografię, która przeniosła widzów do kuźni i do chaty. Szefowa zespołu Agnieszka Banasik zaznacza, iż rekwizyty dają możliwość przybliżenia realiów dawnego świata:
– Obrzęd wigilijny to nasze nowe przedstawienie, wcześniej zajmowaliśmy się pokazywaniem zwyczajów dożynkowych. Szukamy ciekawostek w każdym z przedstawionych obyczajów. U kowala na przykład obowiązywała zasada, iż pracował do samej wieczerzy, nie zamykał kuźni wcześniej, bo to oznaczało, iż będzie miał pracę przez cały rok.
Wśród aktorów było wiele młodych osób. Antonina Surowiec podkreśla, iż udział w pracach teatru to także spojrzenie w przeszłość:
– Dziś wiele prac wykonywanych dawniej wydaje się zbędnych lub za ciężkich. Dla naszych babć to była codzienność. My z wielką przyjemnością uczestniczymy w próbach i przedstawieniach. Jesteśmy bardzo zgrane ze starszymi członkami zespołu.
Józefa Bucka z kolei przedstawiła swoją godkę poza konkursem, bo prezentowała ją wcześniej w Bukowinie Tatrzańskiej. To historia dziecka podrzuconego na plebanię, które okazało się diabłem. Jak mówi gwara jest jej bliska, bo urodziła się i wychowała na wsi:
– Zauważam też zmiany w określeniach gwarowych. Przykładem może być pogrzebacz, który w okolicach Łopuszna nazywany był kociugą.
W przeglądzie można było usłyszeć i obejrzeć 11 różnych prezentacji gwarowych.


48 minut temu



![Folklor kurpiowski i świąteczna profilaktyka. Wydarzenie mikołajkowe w Ostrołęce! [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2025/dsc00432.jpg)
![Wyjątkowa okazja, aby zdobyć perełki z muzycznego świata. Giełda Winyli, CD i Kaset w Galerii Świdnickiej [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2025/11/Gielda-Plyt-Winylowych-CD-i-Kaset-w-Galerii-Swidnickiej-2025.11.29-4.jpg)











