Pierwsze słowa po ocknięciu? Czy jest karny?
Daniel Kacprzyk nie pamięta dokładnie momentu, w którym doszło do groźnego zdarzenia. Jak przyznaje, w pamięci pozostały mu jedynie urywki wydarzeń.
- Jedyne, co kojarzę, to iż byłem na wślizgu z asekuracją Kuby Lisa. Chciałem zablokować strzał Patryka Ołowia z Promienia Mońki. Później był tylko pisk w uszach - relacjonuje zawodnik.
Piłkarzowi wydawało się, iż odzyskał przytomność po krótkiej chwili. Z relacji kolegów z drużyny wynikało jednak, iż trwało to znacznie dłużej. W całej sytuacji znalazł się choćby moment, który pokazuje, jak mocno Kacprzyk żyje piłką nożną. Jak opowiada, Patryk Sokołowski, który pomagał mu po zdarzeniu, zaśmiał się, słysząc jego pierwsze słowa po odzyskaniu przytomności.
- Podobno pierwsze słowa po moim ocknięciu to: Czy jest karny? - wspomina z uśmiechem „Baniak”.
Po zdarzeniu zawodnik trafi


















