W 1/32 finału Pucharu Polski rozgrywano bowiem choćby dwa mecze: Odra Opole – Wisła Kraków oraz MKS Kluczbork – Lechia Gdańsk. Oba skończyły się wynikiem 2:1. Niestety, tylko w pierwszym przypadku korzystnym dla gospodarzy.
Odra Opole – Wisła Kraków 2:1
W tym przypadku zacznijmy od spraw poza sportowych. Pojedynek ten był bowiem pierwszym wyjazdem dla fanów gości – na nazwijmy to – „nieprzyjazne im kibicowsko tereny” od 21 sierpnia. Wtedy to, w wyniku pobicia, zmarł kibic Hutnika Kraków, z czym łączone są osoby utożsamiające się właśnie z Białą Gwiazdą. Owszem jej fani byli na meczu w Szczecinie z Pogonią, ale tam mają tzw. zgodę.
Tymczasem spora część środowiska kibicowskiego namawia do tego, by kibice Wisły nie byli wpuszczani na trybuny podczas wyjazdowych spotkań tej drużyny. W Opolu jednak otrzymali taką możliwość, ale nie zostali zbyt miło przywitani przez fanów Odry. Na szczęście skończyło się „tylko” na wzajemnej wymianie wyzwisk…
Sam mecz przyniósł nadspodziewanie dużo emocji. Co tym bardziej może zaskakiwać, iż zaczął się niejako „zgodnie z planem”. Po kwadransie gry bowiem występujący w elicie przyjezdni objęli prowadzenie. Gdy jednak minęło pół godziny od pierwszego gwizdka jeden z nich otrzymał czerwoną kartkę i wówczas Opolanie zwietrzyli swoją szansę.
Coraz bardziej widać to było po zmianie stron. Wtedy to dość szybo to oni odwrócili wynik na swoją korzyść. Najpierw wyrównał Patryk Szysz, a potem na 2:1 trafił Michał Feliks. Później już, mimo szans dla jednych i drugich, bramki nie padły.
MKS Kluczbork – Lechia Gdańsk 1:2
Gdy mecz w stolicy województwa dobiegał końca w Kluczborku rozpoczęło się starcie pomiędzy tamtejszym MKS-em a Lechią Gdańsk. Tam różnica między ligami w których występują obie drużyny była jeszcze większa, albowiem wynosiła dwie klasy rozgrywkowe. Wszak goście rywalizują na drugim szczeblu, a jeszcze w maju byli na pierwszym, gospodarze z kolei od lat są na czwartym. Natomiast w zmaganiach ogólnopolskich Pucharu Polski są dlatego, iż zdobyli trofeum wojewódzkie na Opolszczyźnie AD 2026.
Na boisku tej różnicy nie było czuć. Biało-niebiescy długimi fragmentami byli stroną przeważającą, ale w znacznej mierze nie potrafili tego udokumentować. Uczynili to dopiero tuż po przerwie, gdy do siatki ekipy z Trójmiasta trafił Dawid Wojtyra. niedługo jednak rywale wyrównali, co jednak nie załamało gospodarzy. Znowu jednak byli nieskuteczni. A gdy wszyscy szykowali się na dogrywkę bardziej ograni goście zadali decydujący cios.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

3 godzin temu







![Piękne emocje w Stajni Biały Las [FOTO/WYNIKI]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/786213338_1459106652794162_7804296027283409639_n.jpg)








