Na jednej z ulic Lwówka Śląskiego pojawił się element infrastruktury, który zamiast poprawiać funkcjonowanie sieci, w obecnym stanie stwarza realne zagrożenie dla uczestników ruchu.
Na ulicy Malinowskiego, na jezdni, ze studzienki wystają pomarańczowe rurki tworzące łuk nad nawierzchnią. Nie są w żaden sposób zabezpieczone, oznakowane ani odgrodzone.
Choć na pierwszy rzut oka mogą wyglądać jak przypadkowo pozostawione przewody, z dużym prawdopodobieństwem są to mikrorurki teletechniczne, wykorzystywane przy budowie sieci światłowodowej. W tego typu instalacjach najpierw układa się kanalizację teletechniczną, a dopiero później do rurek wdmuchiwane są światłowody. Tymczasowo końcówki pozostawia się wyprowadzone ze studzienki, aby umożliwić wykonanie kolejnych etapów prac.
Samo zastosowanie takiego rozwiązania nie budzi zastrzeżeń. Problem pojawia się wtedy, gdy pozostaje ono na czynnej ulicy bez jakiegokolwiek zabezpieczenia.
W tym przypadku pomarańczowy łuk wystaje ponad poziom nawierzchni i znajduje się w miejscu, gdzie poruszają się nie tylko samochody, ale również rowerzyści, użytkownicy hulajnóg elektrycznych, …. Wystarczy chwila nieuwagi, aby użytkownik jednośladu zahaczył o wystający elementy. Taki przypadek może choćby zakończyć się upadkiem i poważnymi obrażeniami. choćby o ile same rurki nie przewrócą użytkownika jednośladu, to samo zahaczenie może go zdekoncentrować, przestraszyć i … tragedia gotowa.
Szczególnie niebezpieczna jest sytuacja po zmroku lub podczas opadów deszczu, kiedy widoczność jest ograniczona. Kierujący skupiają uwagę na drodze i innych uczestnikach ruchu, a nie spodziewają się przeszkody wystającej ze studzienki.
Przepisy dotyczące prowadzenia robót w pasie drogowym nie pozostawiają wątpliwości – miejsca wykonywania prac lub pozostawione elementy infrastruktury powinny być odpowiednio zabezpieczone i oznakowane tak, aby nie stwarzały zagrożenia dla użytkowników drogi. Trudno uznać, iż kilka wystających rurek pozostawionych bez barierek, pachołków czy choćby taśmy ostrzegawczej spełnia te wymagania.
Nie wiadomo, czy wykonawca pozostawił instalację w takim stanie na kilka dni, czy na dłuższy czas. Niezależnie od przyczyny, bezpieczeństwo uczestników ruchu powinno być priorytetem. Tym bardziej, iż zabezpieczenie takiego miejsca nie wymaga skomplikowanych działań. Wystarczyłoby odpowiednio oznakować przeszkodę lub schować elementy do studzienki do czasu kontynuowania robót.
Czytelnicy, którzy poinformowali nas o zagrożeniu nie kryją oburzenia brakiem działań ze strony zarządcy drogi i służb miejskich. „Tak w Lwówku Śląskim dbają o bezpieczeństwo” – piszą.


1 godzina temu









