Punkt serwisowy opon w GTA kończy działalność, zostawiając klientów z letnimi oponami uwięzionymi w środku

bejsment.com 1 godzina temu

Wraz z nadejściem cieplejszych dni wielu kierowców zaczyna planować wymianę opon zimowych na letnie.
Część klientów przeżyła jednak niemiłe zaskoczenie, gdy zakład wulkanizacyjny w Thornhill nagle zamknął działalność, pozostawiając ich letnie opony w środku.

Firma Tire Depot and Auto Services, zlokalizowana przy 34 Doncaster Ave., funkcjonowała ponad dwie dekady, zanim na drzwiach pojawiła się kartka z informacją „zamknięte”.
Osoby, które przechowywały tam swoje opony, próbują teraz ustalić, w jaki sposób mogą je odzyskać.
„Działali tu od lat. Zimą zostawia się opony, latem się je odbiera, a teraz przyjeżdżasz i okazuje się, iż firma już nie istnieje” – powiedział Terry Riyasat, który odwiedził warsztat po bezskutecznych próbach dodzwonienia się.
Wyjaśnił, iż chciał umówić się na zmianę opon i felg na letnie, ale zastał jedynie zamknięte drzwi i informację o zakończeniu działalności.

Riyasat to tylko jeden z wielu klientów szukających wyjaśnień. Na wejściu widnieje wiele karteczek i wiadomości pozostawionych przez osoby próbujące odebrać swoje opony i felgi.
Riyasat korzysta w tej chwili z wynajętego auta i zaznaczył, iż niedługo będzie musiał odzyskać swoje opony i felgi.

„Muszę oddać samochód z oryginalnym ogumieniem i felgami, a nie mam do nich dostępu, bo warsztat został zamknięty” – podkreślił.
Dodatkowym problemem są rosnące ceny opon. Zakup nowego kompletu opon i felg może kosztować od 1500 do 3000 dolarów, w zależności od modelu pojazdu, a oryginalne lub niestandardowe felgi są jeszcze droższe.

Wielu kierowców korzysta zimą z tańszych stalowych felg, przechowując fabryczne na cieplejsze miesiące, co sprawia, iż ich utrata może być bardzo kosztowna.
„Moje opony mają czujniki, więc są znacznie droższe” – zaznaczyła Michelle Goldstein.

Michelle wraz z mężem Elliotem przechowuje w tym warsztacie trzy komplety opon – dwa z nich są już zamontowane na felgach – dla siebie oraz swoich dzieci.
Elliot, który jest prawnikiem, powiedział, iż choćby jeżeli firma zakończyła działalność, klienci, którzy zapłacili za przechowywanie, powinni mieć możliwość odzyskania swojej własności.
„Jeśli opony należą do klientów, nie mogą zostać sprzedane” – wyjaśnił, dodając, iż sprawa dotyczy setek osób.

Opony były magazynowane według numerów rejestracyjnych pojazdów, jednak sytuację komplikuje fakt, iż część z nich znajduje się w budynku, a część poza nim.
Riyasat oraz rodzina Goldsteinów liczą, iż sprawa gwałtownie znajdzie rozwiązanie i iż uda im się odzyskać swoje opony i felgi, zwłaszcza teraz, gdy zrobiło się cieplej.

Idź do oryginalnego materiału