W połowie lipca władze województwa opolskiego podpisały z Uniwersytetem Opolskim list intencyjny dotyczący możliwego połączenia szpitali części szpitali w Opolu. Pod skrzydła Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego miałyby trafić:
- Opolskie Centrum Onkologii (przy ul. Katowickiej),
- Kliniczne Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii (przy ul. Reymonta),
- Szpital Specjalistyczny im. Świętej Jadwigi (przy ul. Wodociągowej).
W ten sposób miałaby powstać jedna, duża i silna jednostka, mogąca lepiej konkurować na rynku medycznym z placówkami z sąsiednich województw. Władze województwa zaznaczały przy tym, iż trzy ich szpitale brane pod uwagę do połączenia z USK w Opolu są w dobrej kondycji, a realizacja projektu nie pozostało przesądzona. Sygnatariusze listu podkreślali, iż kształt możliwego połączenia ma być wypracowany w ciągu następnych tygodni.
Wieść o możliwej konsolidacji części szpitali w Opolu wzbudziła duże emocje wśród kadry placówek, które są brane pod uwagę do włączenia w strukturę USK. Podstawowy zarzut: brak rozmowy z pracownikami na temat planowanych zmian. Kadra tych placówek zorganizowała choćby cichy protest na Placu Wolności w Opolu.
Pod koniec lipca odbyło się spotkanie władz województwa ze związkowcami z OCO, „porodówki” i szpitala Świętej Jadwigi.
– Nie jesteśmy na wojnie, a chcemy być w dialogu. Nie startujemy w jakimś wyścigu – uspokajał Szymon Ogłaza. – My dopiero zaczynamy proces konsultacyjny. Ten ma dać nam wiedzę, która dopiero za obopólną zgodą może doprowadzić do połączenia jednostek w jeden organizm – mówił.
Radni PiS: Konsolidacja szpitali w Opolu wymaga debaty
Opozycyjny klub PiS w radzie Opola wyszedł z inicjatywą stanowiska rady ws. budzącego emocje projektu.
„Współpraca opolskich szpitali i budowa silnego ośrodka medycznego mogą przynieść korzyści pacjentom, jednak tak poważna zmiana powinna być poprzedzona rzetelną analizą jej skutków organizacyjnych, finansowych i kadrowych” – czytamy w dokumencie.
W projekcie radni PiS apelują do władz województwa oraz UO o przedstawienie docelowego modelu konsolidacji, jej skutków finansowych oraz kadrowych. Podkreślają, iż nie może się ona odbyć kosztem dostępności do świadczeń i poziomu opieki medycznej. W dokumencie jest też mowa o konieczności organizacji debaty, podczas której można byłoby rozwiać wszelkie wątpliwości towarzyszące możliwemu łączeniu szpitali w Opolu.
– Teraz pytania zadają tylko pracownicy szpitali. Te pytania liczymy w setkach. I one nie są bezzasadne. Potrzeba, aby padły publiczne odpowiedzi choćby o tym, co z ciągłością funkcjonowania aptek szpitalnych – mówi Sławomir Batko.
– Nasz projekt trafi na sierpniową sesję. Jego wydźwięk jest neutralny, bo nie przesądzamy w nim o zasadności konsolidacji. Dlatego liczymy, iż pozostałe kluby ten projekt poprą – mówi Michał Nowak, przewodniczący klubu PiS.
Koalicja Obywatelska popiera inicjatywę łączenia placówek medycznych
Co o inicjatywie PiS sądzi Koalicja Obywatelska? Tobiasz Gajda, przewodniczący klubu KO, zaznacza, iż na tym etapie za wcześnie na jednoznaczne deklaracje w tej sprawie. – Będziemy jeszcze dyskutować na ten temat – stwierdza.
Tobiasz Gajda zaznacza, iż na samą inicjatywę konsolidacji szpitali radni KO w Opolu patrzą z nadzieją.
– Jeden duży, silny organizm może być konkurencyjny wobec innych placówek medycznych. Może też skuteczniej zabiegać o dofinansowania. Z naszej perspektywy ważne jest jednak jak się ten proces przeprowadzi. najważniejsze jest, aby odbyło się to bez szkody dla pacjentów, personelu oraz poziomu usług – zaznacza lider klubu KO.
– Pozostaje jednak pytanie, czy na poziomie rady miasta jesteśmy władni podejmować takie uchwały. Opole nie ma szpitala, choć te placówki funkcjonują na terenie miasta, a jego mieszkańcy z nich korzystają – stwierdza.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

4 godzin temu













