Radość taka, iż powstała „Ballada o lustrze”!

2 godzin temu

Jak już informowaliśmy wczoraj (17 kwietnia) Powiatowy Zarząd Dróg w Żywcu wreszcie zamontował lustro drogowe na skrzyżowaniu ulic Komonieckiego i Jodłowej w Żywcu. Powszechnie uznano to za istny cud! Z tej okazji radny miejski w Żywcu Marian Kastelik napisał specjalną „Balladę o lustrze”!

To lustro stało się już legendarne i słynne daleko poza Żywiec i Żywiecczyznę. O jego zamontowanie od ponad trzech lat zabiegali radni powiatu żywieckiego Jacek Seweryn i miejski w Żywcu Marian Kastelik, którzy – zaznaczmy to – z własnych pieniędzy zakupili lustro drogowe i zapłacili za przygotowanie projektu organizacji ruchu drogowego wyręczając w tym powiatowych urzędników! O sprawie pisaliśmy – TUTAJ. Wczoraj (17 kwietnia) lustro zostało wreszcie zamontowane – TUTAJ. Tak to ucieszyło obu radnych, iż jeden z ich – Marian Kastelik – napisał choćby „Balladę o lustrze”!

Kosmiczna Ballada o Lustrze, Które Przerosło Przeznaczenie

Na skrzyżowaniu Komonieckiego i Jodłowej wydarzyło się coś, czego nie przewidział żaden plan zagospodarowania przestrzennego, żaden budżet obywatelski i żaden radny po trzeciej kawie.

Pojawiło się Lustro. Nie zwykłe. Nie drogowe. Nie takie, co tylko odbija.

To było Lustro Przeznaczenia.

Mówią, iż radni Kastelik i Seweryn je sfinansowali. Ale prawda jest taka, iż lustro samo ich wybrało. Przyszło do nich we śnie, mówiąc: „Panowie, czas na misję. Czas na odbicie, które odmieni losy Żywca”.

PZD zamontowało je z taką precyzją, iż podobno w tym momencie zatrzymał się wiatr, a gołębie na rynku zamilkły z wrażenia.

Od pierwszego dnia lustro działa jak strażnik międzywymiarowy: – widzi samochody, zanim kierowcy pomyślą o skręcie, – odbija światło tak czysto, iż NASA pyta, czy mogą je wypożyczyć, – a kiedy nikt nie patrzy, podobno trenuje miny do konkursu „Najbardziej Fotogeniczny Obiekt Drogowy Europy”.

Nie narzeka. Nie prosi o podwyżkę. Nie żąda urlopu. Po prostu stoi i błyszczy jak bohater, którego Żywiec nie oczekiwał, ale którego potrzebował.

Niech służy długo. Niech nie pęknie choćby przy największym mrozie. Niech nie odbija przypadkowych selfie, chyba iż naprawdę dobrych. I niech każdy kierowca, patrząc w nie, poczuje się choć przez chwilę jak w filmie akcji, gdzie skrzyżowanie to scena finałowa“.

Idź do oryginalnego materiału