Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 3 czerwca na ulicy Ostrowieckiej w Radzyniu Podlaskim. Kierujący Hyundaiem i30 postanowił urządzić sobie prawdziwy pokaz brawury, kompletnie ignorując bezpieczeństwo innych uczestników
ruchu.Festiwal drogowych grzechówMłody kierowca w rażący sposób złamał szereg kluczowych przepisów. Z ustaleń policjantów wynika, iż 19-latek wyprzedzał inne pojazdy bezpośrednio na przejściu dla pieszych oraz na skrzyżowaniu, pędził pod prąd, ignorując linię podwójną ciągłą (znak P-4) oraz najechał na powierzchnię wyłączoną z ruchu.O wielkim szczęściu można mówić tylko dlatego, iż w tym momencie na pasach nie znajdował się żaden
pieszy.Nagrali go inni. Sprawa trafiła na policjęMłody pirat drogowy myślał zapewne, iż jego wyczyn ujdzie mu na sucho. Zapomniał jednak o wszechobecnych kamerach. Niebezpieczne manewry zarejestrował miejski monitoring oraz wideorejestrator innego uczestnika ruchu, który postanowił nie tolerować drogowej agresji i przekazał materiał mundurowym.- Dzięki materiałom przekazanym przez innego uczestnika ruchu drogowego oraz zapisom miejskiego monitoringu ustaliliśmy kierowcę, który dopuścił się szeregu niebezpiecznych wykroczeń na drodze – informuje komisarz Piotr Mucha z lokalnej
policji.Ekspresowy powrót na fotel pasażeraFinał czynności wyjaśniających okazał się dla 19-latka bezwzględny. W ramach postępowania mandatowego nałożono na niego grzywnę w łącznej wysokości 2550 złotych. Prawdziwym ciosem było jednak dopisanie do jego konta aż 31 punktów
karnych.Dla kierowcy z tak krótkim stażem (prawo jazdy posiadał od stycznia br.) limit punktów wynosi zaledwie 20. Przekroczenie go oznacza automatyczne i całkowite cofnięcie uprawnień. Nastolatek nie tylko stracił dokument, ale jeżeli w przyszłości zechce ponownie usiąść za kółkiem, będzie musiał od zera przejść cały kurs i zdać egzamin pań
stwowy.CZYTAJ TEŻ:Śmiertelny wypadek w Niemojkach. Audi uderzyło w naczepę ciężarówkiZderzenie osobówki z jednośladem w Radzyniu Podlaskim. 17-latek w szpitalu [ZDJĘCIA]Nowi proboszczowie i wikariusze. Kto odchodzi, a kto przychodzi do twojej parafii?