Pamiętam moment, kiedy pierwszy raz wziąłem do ręki „porządną” rakietę tenisową. Niby tylko sprzęt, kawał grafitu, trochę technologii… a jednak nagle piłka zaczęła lecieć inaczej. Czy lepiej? No, powiedzmy, iż bardziej tak, jak chciałem. I dokładnie to samo mam teraz, gdy patrzę na nową kolekcję Head Speed 2026, którą na światowych kortach ogrywa Jannik Sinner. Bo to nie jest po prostu kolejna rakieta tenisowa z nową grafiką. Tu naprawdę coś się zmieniło. I to czuć.