Darmowa komunikacja miejska w Krakowie w dni z przekroczonymi normami zanieczyszczenia powietrza po raz kolejny wywołuje spór. Tym razem nie chodzi o samą ideę bezpłatnych przejazdów, ale o sytuację pasażerów, którzy wcześniej kupili bilety okresowe. Mieszkańcy pytają, dlaczego w dniach, gdy inni mogą jeździć bez opłat, oni nie otrzymują żadnej rekompensaty ani wydłużenia ważności biletu. Magistrat odpowiada wprost: w tej chwili nie prowadzi prac nad takim rozwiązaniem.
Problem dotyczy tysięcy osób, które korzystają z komunikacji miejskiej regularnie i z wyprzedzeniem wykupują bilety miesięczne lub kilkumiesięczne. W praktyce oznacza to, iż w dniu uruchomienia darmowej komunikacji właściciel biletu okresowego pozostaje w gorszej sytuacji niż pasażer, który biletu nie kupił. Taki stan rzeczy od lat budzi sprzeciw części mieszkańców i wraca do debaty publicznej przy każdej kolejnej odsłonie smogowych ograniczeń.
– „Jest to nie fair, płacę za coś, co inni mają za darmo” – mówi redakcji KRK News pani Barbara.
Miasto: pasażer zna warunki zakupu
Temat nie pojawia się po raz pierwszy. Już w 2019 roku radni dzielnicy Stare Miasto oraz Łukasz Gibała proponowali, by bilety okresowe były automatycznie przedłużane o liczbę dni, w których obowiązywała darmowa komunikacja. Ówczesne władze miasta nie zdecydowały się jednak na taki krok, uznając, iż pasażer kupujący bilet zna zasady jego obowiązywania i akceptuje warunki taryfy.
Do sprawy wrócono teraz za sprawą interpelacji radnej Prawa i Sprawiedliwości Agnieszki Paderewskiej, do której zgłosili się mieszkańcy domagający się bardziej sprawiedliwego systemu rozliczeń. Odpowiedź podpisana przez wiceprezydenta Stanisława Mazura nie pozostawia wątpliwości co do stanowiska magistratu.
„Nie ma możliwości dokonania zwrotu środków lub przedłużenia ważności biletu okresowego w odniesieniu do przewidzianych w akcie prawa miejscowego, bezpłatnych przejazdów środkami KMK związku z wystąpieniem smogu. Posiadanie ważnego biletu okresowego KMK nie stanowi podstawy do przedłużenia ważności tego biletu/rekompensaty/zwrotu środków w przypadku, gdy w okresie trwania ważności uruchomiona zostanie usługa bezpłatnej KMK. Pasażer decydując się na zakup biletu 3 okresowego z góry zna cenę i liczbę dni, w tym konkretny termin obowiązywania biletu oraz akceptuje aktualne zasady zawarte w przepisach taryfowych” – czytamy w odpowiedzi.
Darmowa komunikacja ma zachęcać kierowców
Miasto podkreśla, iż bezpłatne przejazdy w dniach smogowych nie są formą ulgi dla stałych użytkowników transportu publicznego, ale narzędziem mającym ograniczyć ruch samochodowy i emisje pochodzące z transportu.
„Bezpłatne przejazdy w przypadku wystąpienia smogu stanowią zachętę dla wszystkich korzystających do tej pory z własnego samochodu, aby zmienić prywatny środek transportu na komunikację miejską. Ideą usługi bezpłatnej komunikacji miejskiej w ww. okresie jest ograniczenie szkodliwych emisji pochodzących z transportu” – pisze zastępca prezydenta Aleksandra Miszalskiego.
Z perspektywy władz miasta priorytetem pozostaje więc efekt środowiskowy, a nie rekompensowanie kosztów osobom, które i tak korzystają z autobusów i tramwajów na co dzień.
Problemem także przepisy i bilety metropolitalne
W ocenie magistratu barierą dla wprowadzenia rekompensat są nie tylko zapisy taryfowe, ale również konstrukcja samych biletów metropolitalnych. Uprawniają one bowiem do podróżowania nie tylko pojazdami krakowskiej komunikacji miejskiej, ale także pociągami Kolei Małopolskich, POLREGIO i Kolei Śląskich – z wyłączeniem połączeń komercyjnych – oraz komunikacją gminną w sąsiednich gminach, m.in. w Wieliczce, Skawinie, Niepołomicach, Michałowicach, Wielkiej Wsi i Zielonkach.
To właśnie wielość przewoźników i odrębne regulacje obowiązujące poza samym systemem KMK mają – zdaniem miasta – uniemożliwiać rzetelne i jednolite rozliczenie ewentualnych rekompensat dla posiadaczy biletów okresowych.
Radni: system wymaga unowocześnienia
Krytycy obecnych zasad przekonują jednak, iż problem nie leży wyłącznie w przepisach, ale także w przestarzałej infrastrukturze systemu biletowego. Wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa Michał Drewnicki uważa, iż miasto powinno dostosować narzędzia do oczekiwań mieszkańców i realiów współczesnego zarządzania transportem.
– „Można by wydłużać czas obowiązywania biletów okresowych o jeden dzień. Natomiast krakowski system jest przestarzały i ogólnie wymaga zmiany. Bilety powinny znajdować się w systemie online i być dostępne z poziomu Internetu, aby zarządzanie rekompensatami było możliwe i weryfikowalne” – mówi dla KRK News.
Podobne stanowisko zajmuje Łukasz Gibała, który przypomina, iż od lat postuluje wprowadzenie rozwiązań niwelujących nierówność między posiadaczami biletów okresowych a pasażerami korzystającymi z darmowych przejazdów jedynie okazjonalnie.
– „Wskazałem na przykłady rozwiązania takiej dysproporcji. Można wziąć pod uwagę proporcjonalne wydłużenie ważności biletu okresowego o tyle dni, przez ile, w danym czasie rozliczeniowym, transport zbiorowy był darmowy. Innym sposobem może być zmniejszenie ceny za zakup kolejnego biletu okresowego, również proporcjonalnie do liczby dni, gdy korzystanie z komunikacji zbiorowej było wolne od odpłat w poprzednim okresie ważności biletu” – mówi dla KRK News lider stowarzyszenia Kraków Dla Mieszkańców.
Miasto wskazuje także na trudności techniczne
W odpowiedzi na interpelację Stanisław Mazur zwraca uwagę również na praktyczny problem związany z samym momentem ogłaszania darmowej komunikacji. Decyzja zapada na podstawie bieżących odczytów jakości powietrza, a informacja trafia do odpowiednich służb już po rozpoczęciu części kursów.
„W tym miejscu należy zwrócić uwagę na zagadnienie pod względem technicznym, gdzie zapisy ww. aktu prawa miejscowego umożliwiają wprowadzenie bezpłatnych przejazdów środkami KMK na okres następnej doby lub od pierwszych kursów rannych. W drugim przypadku decyzja w praktyce podejmowana jest na podstawie rzeczywistych wyników pomiarowych z godziny 3:00 i następnie przekazywana do odpowiednich jednostek (który to proces trwa do ok. godziny 4:00), gdzie niektóre linie komunikacji miejskiej zdążyły już rozpocząć kursowanie lub obowiązywała komunikacja nocna. W związku z powyższym nie ma sposobności weryfikacji, czy pasażerowie nie skorzystali odpłatnie z komunikacji miejskiej przed uruchomieniem bezpłatnych podróży w danym dniu” – czytamy w odpowiedzi.
Zdaniem Łukasza Gibały ten argument nie przekreśla jednak możliwości wprowadzenia zmian.
– „W systemie widnieją przecież informacje o poprzednich terminach ważności biletów okresowych, a także dane, czy bilet miał charakter biletu tak zwanego sieciowego, czy też na określone linie. Niestety władze miasta stoją na stanowisku, iż takie rozwiązanie nie będzie aktualnie wdrażane. W mojej ocenie nie jest to kwestia braku możliwości technicznych, ale braku konkretnej decyzji o dostosowaniu systemu do proponowanych zmian. Ten obecny system jest po prostu niesprawiedliwy. Mieszkańcy, którzy decydują się na zakup biletu okresowego są w gorszej sytuacji, ponieważ w momencie wprowadzenia bezpłatnej komunikacji, to właśnie oni realnie na tym tracą, co trudno uznać za uczciwe rozwiązanie” – komentuje radny.
Mieszkańcy: płacimy za coś, co staje się darmowe
Najmocniej wybrzmiewa jednak głos samych pasażerów. Dla wielu z nich problem nie sprowadza się wyłącznie do przepisów czy kwestii technicznych, ale do poczucia elementarnej sprawiedliwości.
– „Słyszałam kiedyś taką wypowiedź, iż czemu mamy dostawać rekompensaty? Czy mielibyśmy je otrzymywać również w momentach, kiedy mogliśmy skorzystać z MPK, a nie zrobiliśmy tego ponieważ siedzieliśmy w domu? Tu jednak chodzi o coś innego, ponieważ ja płacę za coś co jest darmowe. Po ludzku jest to niesprawiedliwe” – mówi pani Katarzyna, którą spotykamy na przystanku autobusowym na Rondzie Matecznego. – „Myślę, iż byłby to fajny prezent od miasta dla nas. Nie dla wszystkich taki bilet to tania rzecz” – dodaje.
Na razie bez zmian
Na dziś stanowisko magistratu pozostaje jednoznaczne: miasto nie prowadzi prac nad wprowadzeniem rekompensat dla posiadaczy biletów okresowych. To oznacza, iż mimo kolejnych interpelacji, głosów mieszkańców i propozycji radnych, system przez cały czas będzie działał według dotychczasowych zasad.
Spór najpewniej jednak nie wygaśnie. Bo choć darmowa komunikacja w dni smogowe ma służyć poprawie jakości powietrza i zachęcać kierowców do pozostawienia samochodów, to równocześnie coraz wyraźniej pokazuje słabości systemu, który dla części stałych pasażerów pozostaje po prostu niesprawiedliwy.
Patryk Trzaska

2 godzin temu












![Zderzenie osobówek na drodze wojewódzkiej 374 [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/wypadek-3.jpg)
