Rekordowy Gostkon 2026. Takiej frekwencji się nie spodziewali. Hitem była strefa gier retro!

1 godzina temu

Gostkon, czyli gostyński konwent fantastyki, to wydarzenie organizowane przez gostyńską młodzież z Klubu Fantastyki "Kopuła Zapomnienia", który działa od 2010 roku. Koordynatorem i liderem organizatorów jest wieloletni klubowicz Jan Adamczak. Festiwal od kilku lat odbywa się w Szkole Podstawowej nr 5 w Gostyniu. Tegoroczna edycja zaskoczyła organizatorów pod względem frekwencji.

Mieliśmy na festiwalu 750 osób w 2025 roku, podczas tegorocznej edycji odwiedziło nas 1080 osób. Jesteśmy bardzo zadowoleni, frekwencja wzrosła. Ale mieliśmy też dwie nowe atrakcje, które bardzo trafiły do ludzi - podsumowuje Jan Adamczak.

Lider organizatorów miał na myśli między innymi strefę gier retro - salę, w której pojawiły się konsole i gry z lat 70. 80. i 90. XX wieku, a także komputery z monitorami „z poprzedniej epoki”.

- Mamy stare komputery i konsole - od Pegasusa, przez Commodore, po konsole Snes czy Sega -wszystkie klasyki. Każdy może przyjść powspominać swoje dzieciństwo. Pokazać dzieciom, wnukom, jak świat gier wówczas wyglądał - zachęcała grupa Mariusz Petro ze znajomymi.

Taki był cel - Strefa Retro miała być miejscem pełnym nostalgii, dobrej zabawy i wyjątkowych wspomnień. Zdarzyło się kilka razy, iż rodzice, którzy przyprowadzając na festiwal fantastyki swoje dzieci, wprowadzali je wprost do sali z legendarnymi grami. Po spędzeniu tam dłuższego czasu (krótka wizyta była niemożliwa, gry wciągały natychmiast), usłyszeli w podziękowaniu od swoich pociech, iż to były najpiękniejsze chwile w czasie wakacji.

Nie ma wątpliwości - sala gier retro, w której można było spędzić posiedzieć z takimi klasykami, jak Commodore 64, Amiga CD32, Super Nintendo, Sega Saturn, Sega Dreamcast i innymi legendarnymi platformami, już w sobotę byla oblegana

- Taki był nasz zamysł - cieszył się Mariusz Petro. - Kolekcjonuję ten sprzęt od lat, to jest moja pasja. Gaming zawsze był częścią mojego życia, takiego hobbystycznego. Kolekcjonuję konsole, gry. Stwierdziłem, iż w tym roku coś społeczne ze znajomymi zrobimy dla dzieci, iż pokażemy im, jak wyglądały telewizory, monitory, konsole, kiedy my byliśmy dziećmi i dorastaliśmy. Słyszałem, jak jedna z dziewczynek powiedziała, iż to jest taki telewizor, jak tata opowiadał. Sprzęt zanika, jest coraz więcej emulacji, świat cyfrowy idzie do przodu. Fajnie pokazać, iż dobry pomysł na grę obroni się zawsze, niezależnie od tego, jaką ma grafikę, ile bitów napędza procesor - dodał kolekcjoner.

Idź do oryginalnego materiału