Relikwie św. Andrzeja Boboli w kaplicy chełmskiego szpitala

4 dni temu

Relikwie pierwszego stopnia św. Andrzeja Boboli zostały uroczyście wprowadzone do kaplicy chełmskiego szpitala. W uroczystości uczestniczyli pracownicy szpitala, pacjenci, ich rodziny, przedstawiciele duchowieństwa.

Kaplica pw. bł. Hanny Chrzanowskiej w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Chełmie jest miejscem modlitwy pacjentów, ich rodzin oraz pracowników szpitala. 20 września br. odbyła się tam uroczystość wprowadzenia relikwii pierwszego stopnia św. Andrzeja Boboli, kapłana, męczennika i patrona Polski. Relikwie zostały przekazane z Narodowego Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie. Dokument autentyczności zaświadcza, iż są to cząstki kości św. Andrzeja Boboli, kapłana wydobyte z autentycznych relikwii i opatrzone pieczęcią. Uroczystości wprowadzenia relikwii w kaplicy chełmskiego szpitala przewodniczył ks. prał. Józef Niżnik, były proboszcz i kustosz sanktuarium w Strachocinie. W programie znalazła się modlitwa za Ojczyznę oraz msza święta sprawowana w intencji Polski. W uroczystości uczestniczyli m.in. Andrzej Jarzębowski, dyrektor chełmskiego szpitala, pracownicy szpitala, pacjenci i ich rodziny, przedstawiciele duchowieństwa. Przybyłych powitał ks. dr Marek Kwiatosz, kapelan Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Chełmie.

– Niech obecność relikwii św. Andrzeja Boboli w naszej kaplicy będzie dla nas znakiem duchowej bliskości Świętego, umocnieniem w cierpieniu, nadziei dla chorych i ich rodzin oraz wezwaniem do jeszcze gorliwszej modlitwy za Ojczyznę – mówił ks. M. Kwiatosz. – Od dzisiaj jesteśmy szczególnie zaproszeni, aby rozwijać kult św. Andrzeja Boboli. Każda trzecia niedziela miesiąca niech będzie dla nas czasem wspólnej modlitwy za Polskę, a także okazją do powierzania Świętemu naszych osobistych, rodzinnych i szpitalnych intencji. W sposób szczególny zapraszamy również seniorów, osoby chore, ich rodziny i opiekunów na Mszę Świętą w intencji „uświęcenia starości i czasu choroby”, aby w doświadczeniu słabości jeszcze mocniej odkrywać obecność Boga, który nie opuszcza człowieka.

Więcej w papierowym wydaniu „Nowego Tygodnia”. (red)

Idź do oryginalnego materiału