Druga połowa była trochę lepsza w wykonaniu gospodarzy. Im bliżej końca, tym większą mieli przewagę, ale goście nie bronili się rozpaczliwie. Wprost przeciwnie – grali solidnie w obronie. Pod sam koniec meczu Nadnarwianka wypracowała sobie dwie – nie można bać się tego tak nazwać – stuprocentowe sytuacje. Pierwsza zakończyła się strzałem minimalnie niecelnym, druga pudłem, jakich mało. I kiedy na trzy minuty przed końcem wydawało się, iż nic z tego nie będzie, po świetnie wykonanym rzucie wolnym i jeszcze lepszym strzale padł wyrównujący gol. Asystował Cynt, strzelał Jagielski. Kibice, wiedząc, iż zostały jeszcze dwie minuty plus doliczony czas, zaczęli choćby wierzyć w zwycięstwo. Zawodnicy Mszczonowianki nie należą jednak – jak się okazało – do łatwo podłamujących się. Strata gola zmobilizo
Remis wydawał się uratowany. Niestety!
Druga połowa była trochę lepsza w wykonaniu gospodarzy. Im bliżej końca, tym większą mieli przewagę, ale goście nie bronili się rozpaczliwie. Wprost przeciwnie – grali solidnie w obronie. Pod sam koniec meczu Nadnarwianka wypracowała sobie dwie – nie można bać się tego tak nazwać – stuprocentowe sytuacje. Pierwsza zakończyła się strzałem minimalnie niecelnym, druga pudłem, jakich mało. I kiedy na trzy minuty przed końcem wydawało się, iż nic z tego nie będzie, po świetnie wykonanym rzucie wolnym i jeszcze lepszym strzale padł wyrównujący gol. Asystował Cynt, strzelał Jagielski. Kibice, wiedząc, iż zostały jeszcze dwie minuty plus doliczony czas, zaczęli choćby wierzyć w zwycięstwo. Zawodnicy Mszczonowianki nie należą jednak – jak się okazało – do łatwo podłamujących się. Strata gola zmobilizo










![Wreszcie się doczekał. Kiwior strzelił prawidłowego gola [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6aa59b8d534cb0_10548948.jpg)





