
Świdnik rozwijał się intensywnie przez całe lata 70. i 80., kiedy PZL przyciągał do miasta kolejnych pracowników i ich rodziny. Powstawały osiedla, domy jednorodzinne, szeregowce. Dziś te budynki mają po czterdzieści, pięćdziesiąt lat i coraz częściej wymagają poważniejszych remontów. Podłoga należy do elementów, które przez dekady były wymieniane połowicznie albo nie były wymieniane wcale. Kiedy w końcu przychodzi czas na jej wymianę, okazuje się, iż wybór koloru dekoru, jest jednym z najmniej istotnych elementów. Jaka technologia ma największą trwałość, a jaka technika montażu jest najprostsza? Podpowiadamy!
Sprawdź na co pozwala stan poprzedniej podłogi
Stare budownictwo ma swoją specyfikę. Podłoża w domach z lat 80. to najczęściej wylewki betonowe o nierównej jakości, stare deski na legarach, płyty wiórowe albo kolejne warstwy materiałów układanych przez lata jeden na drugi. Zanim pojawi się decyzja o nowej nawierzchni, trzeba dowiedzieć się z jakim rodzajem podłoża mamy do czynienia.
Przed podjęciem decyzji o nowej podłodze, należy sprawdzić obowiązkowo trzy rzeczy. Pierwsza to równość podłoża – dopuszczalne odchylenie przy układaniu paneli pływających wynosi zwykle 2–3 mm na odcinku dwóch metrów. Druga to wilgotność – w starszych budynkach, szczególnie na parterach i nad nieogrzewanymi piwnicami, wilgoć podciągana kapilarnie potrafi niszczyć materiały podłogowe od spodu przed kilka miesięcy, zanim zmiany będą widoczne, a wtedy będzie już konieczna całkowita wymiana. Trzecia to nośność i stabilność podłoża – luźne płyty, spękane wylewki czy sprężynujące deski wymagają naprawy lub wzmocnienia, zanim położy się na nich cokolwiek nowego.
Pominięcie tego etapu to najczęstszy powód, dla którego właściciele wracają do tematu remontu podłogi po kilku latach.
Dlaczego materiał z poprzedniego remontu zawiódł?
W domach z lat 80. wierzchnia warstwa podłogi to często panele laminowane układane w latach 2000–2010, kiedy były szczytem dostępności i rozsądnej ceny. Po piętnastu-dwudziestu latach ich rdzeń z HDF, sprasowanego drewna, zdążył nasiąknąć wilgocią, napęcznieć przy ścianach i zaczął skrzypieć w miejscach połączeń. Nie jest to kwestia złej jakości konkretnego produktu, ale ograniczeń samej technologii w kontakcie z podłożem, które nie jest idealnie suche i równe.
Według badań Polskiego Instytutu Budownictwa wilgotność względna powietrza w pomieszczeniach parteru starszych budynków bez odpowiedniej izolacji poziomej może przekraczać 65–70 procent w okresie jesienno-zimowym. To wartości, przy których panele laminowane pracują intensywnie i tracą stabilność znacznie szybciej niż wynikałoby z ich trwałości nominalnej.
Dlaczego panele winylowe idealnie pasują do starego budownictwa?
Panele winylowe z mineralnym rdzeniem zachowują się inaczej niż laminowane, bo ich rdzeń nie zawiera drewna. Kompozyt mineralny nie absorbuje wilgoci, nie pęcznieje i nie kurczy się przy zmianach temperatury i wilgotności, a to właśnie te dwa czynniki odpowiadają za większość problemów w starszym budownictwie.
Dodatkową zaletą przy remontach w domach z lat 80. jest większa tolerancja na nierówności podłoża. Grubsze panele winylowe z mineralnym rdzeniem lepiej mostkują niewielkie ubytki i nierówności niż cieńsze panele laminowane, co w praktyce oznacza mniejsze wymagania wobec przygotowania podłoża, choć nie zwalnia to z jego adekwatnej oceny przed montażem.
Jak opisuje polski producent systemów podłogowych Arbiton, w swoim artykule “Panele podłogowe – rodzaje, wady i zalety”:
“O panelach podłogowych mówimy najczęściej w kontekście produktów układanych na tzw. klick, czyli w systemie pływającym. Panele winylowe znajdują się w tej grupie i są wyśmienitym rozwiązaniem na ogrzewanie podłogowe, do tego są trwałe, wodoodporne i w przeciwieństwie do zwykłych paneli dużo cichsze.”
Przygotowanie posadzki pod panele
W domach z lat 80. podkład pod panele pełni szczególnie istotną rolę. Dobrej jakości podkład pod panele wyrównuje drobne nierówności podłoża i tłumi dźwięki kroków, co ma znaczenie zwłaszcza w budynkach o słabszej izolacji akustycznej stropów, i stanowi dodatkową barierę przeciwwilgociową od spodu.
W starszym budownictwie nie warto na nim oszczędzać. Zbyt cienki lub zbyt miękki podkład pod grubszym panelem winylowym może z czasem prowadzić do mikrougięć w miejscach połączeń i przyspieszonego zużycia zamków. Wybór podkładu powinien być dopasowany do konkretnego rodzaju panela i warunków podłoża, a nie wybrany z półki jako najtańsza opcja dostępna w sklepie.
Wykończenie, które dopełni efekt końcowy
Remont podłogi w domu z lat 80. rzadko dotyczy jednego pomieszczenia. Częściej to kompleksowa wymiana w kilku strefach jednocześnie – salon, przedpokój, sypialnia, korytarz. W takim układzie najważniejsze stają się przejścia między pomieszczeniami i wykończenie przy ścianach.
Listwy przypodłogowe maskują szczeliny dylatacyjne, które przy panelach pływających są technicznie niezbędne, a w starszych budynkach, gdzie ściany rzadko są idealnie proste, ich rola jest szczególnie widoczna. Profile progowe przy przejściach między pomieszczeniami zapewniają estetyczne i trwałe połączenie tam, gdzie spotykają się różne strefy lub poziomy podłogi.
/ ARTYKUŁ SPONSOROWANY /

1 tydzień temu









