Władze Tarnobrzega przygotowały wnioski o dofinansowanie dwóch dużych inwestycji: kompleksowej modernizacji części osiedla Serbinów oraz budowy nowej strefy rekreacji nad Wisłą. Choć dla mieszkańców najważniejsze są nowe chodniki, boiska i place zabaw, projekty muszą zostać „ubrane” w rygorystyczne wymogi ekologiczne, by miasto mogło otrzymać unijne wsparcie.
Samorząd stara się o pieniądze z programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej. To w tej chwili jedyna realna szansa na sfinansowanie kosztownych prac, ponieważ program pokrywa do 85% wydatków. Aby jednak przejść przez sito urzędnicze, Tarnobrzeg musi udowodnić, iż inwestycje pomogą w walce ze zmianami klimatu.
Serbinów: Remont chodników pod szyldem „odbetonowania”
Mieszkańców osiedla Serbinów najbardziej interesuje poprawa infrastruktury między blokami. Plan objął kwartał ulic: Zwierzyniecka, Dąbrowskiej, Orzeszkowej i Matejki. Zamiast jednak mówić o zwykłym remoncie, miasto we wniosku kładzie nacisk na „odbetonowanie”.
W praktyce oznacza to, iż stare, spękane nawierzchnie asfaltowe i betonowe zostaną usunięte. W ich miejsce pojawią się nowoczesne, przepuszczalne materiały, przez które woda wsiąka w grunt. Przy okazji wyremontowane zostanie boisko do koszykówki oraz ciągi piesze, a całość uzupełnią liczne nasadzenia drzew i krzewów, które mają dawać cień i obniżać temperaturę latem.
Wisła: Plac zabaw i walka o retencję
Drugi projekt dotyczy terenów nad Wisłą. Miasto chce tam stworzyć duży, nowoczesny plac zabaw i strefę aktywności dla młodzieży. Aby jednak dostać na to fundusze z puli „klimatycznej”, inwestycja została zaprojektowana jako system retencji wód.
Zamiast standardowych rozwiązań, powstaną tam ogrody deszczowe i niecki, które będą magazynować deszczówkę. Zebrana woda ma być później wykorzystywana np. do podlewania zieleni czy w toaletach publicznych. Dla użytkowników najważniejszy będzie jednak nowy plac zabaw, który zostanie wkomponowany w tę „zielono-niebieską” przestrzeń.
Dlaczego kurtyny zamiast wodnego placu zabaw?
Wielu mieszkańców liczyło na budowę typowego wodnego placu zabaw, co sugerowały wcześniejsze ankiety i obietnice wyborcze. Jednak w tym konkretnym programie unijnym taka inwestycja nie przejdzie.
Prezydent Tarnobrzega, Łukasz Nowak, tłumaczy, iż zasady dofinansowania są nieubłagane – fundusz nie pozwala na budowę otwartych niecek basenowych czy kosztownej infrastruktury rekreacyjnej zużywającej duże ilości wody. Jak wyjaśnia włodarz, Unia premiuje „naturalną retencję”, a nie obiekty o charakterze aquaparku. Dlatego miasto zdecydowało się na kompromis: zamiast baseników powstaną kurtyny wodne i zamgławiacze, które dadzą ochłodę dzieciom, ale technicznie wpiszą się w wymogi ekologiczne wniosku.
Czekanie na decyzję
Czy Tarnobrzeg dostanie miliony na te remonty? Przekonamy się w drugim lub trzecim kwartale 2026 roku, kiedy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej rozstrzygnie konkurs. jeżeli wnioski przejdą, miasto zyska nowoczesne strefy rekreacji i odnowione fragmenty osiedli, za które w większości zapłaci Unia Europejska.

















