Renault pokazało, jak może wyglądać sukcesor Espace. SUV-y odchodzą w cień?

moto-przestrzen.pl 1 godzina temu

Renault przypomina, iż rodzinny samochód nie musi być SUV-em. Podczas salonu samochodowego w Paryżu w 2026 roku marka zaprezentowała E-Space Concept, czyli elektrycznego minivana nawiązującego do pierwszego Espace’a z 1984 roku. Ma sześć indywidualnych foteli, ogromne przeszklenia i wnętrze, które bardziej przypomina nowoczesny salon niż kabinę samochodu. Czy to zapowiedź powrotu do korzeni?

Renault Espace wraca do pierwotnej koncepcji

Gdy Renault Espace debiutowało w 1984 roku, pokazało zupełnie inne podejście do samochodu rodzinnego. Liczyły się przede wszystkim przestrzeń, funkcjonalność i komfort podróżowania. Przez kolejne dekady model rozwijał tę koncepcję, ale w 2023 roku przeszedł istotną zmianę. Nazwa Espace trafiła na SUV-a bazującego na Renault Austral.

Teraz francuska marka prezentuje wizję, która ponownie nawiązuje do pierwotnych założeń. E-Space Concept nie pozostało zapowiedzią seryjnego następcy, ale pokazuje, jak Renault wyobraża sobie przyszłość rodzinnych samochodów.

Zamiast kolejnego SUV-a mamy minivana z elektrycznym napędem, przestronną kabiną i rozwiązaniami podporządkowanymi wygodzie pasażerów. Producent określa tę filozofię mianem voitures à vivre, czyli samochodów projektowanych przede wszystkim z myślą o ludziach i ich codziennym życiu.

To nie jest kolejny SUV

Renault E-Space Concept mierzy 4,70 m długości, 2,02 m szerokości i 1,67 m wysokości. Ma krótkie zwisy nadwozia, 23-calowe koła i stosunkowo nisko poprowadzoną linię boczną. Sylwetka jest smukła, a mocno pochylona przednia szyba przywodzi na myśl francuskie pociągi TGV.

Projektanci nawiązali również do wcześniejszych generacji Espace’a. Tylny spojler przypomina rozwiązania stosowane w starszych odmianach modelu, a ciemny dolny pas nadwozia stanowi współczesną interpretację osłon bocznych pierwszego minivana Renault.

Charakterystycznym elementem są także ogromne przeszklenia. Szyby schodzą nisko, a granica między szklaną kabiną i metalowymi panelami nadwozia została wizualnie ograniczona. Efekt jest szczególnie widoczny z tyłu, gdzie słupek sprawia wrażenie zawieszonego w powietrzu.

Renault inspirowało się między innymi architekturą Bauhausu i projektem Farnsworth House autorstwa Ludwiga Miesa van der Rohego. Chodziło o stworzenie przestrzeni otwartej na świat, w której naturalne światło odgrywa równie istotną rolę jak materiały i wyposażenie.

Sześć foteli i wnętrze jak salon

Największe wrażenie robi jednak kabina. Renault zastosowało sześć indywidualnych foteli rozmieszczonych w trzech rzędach. Płaska podłoga i duże przeszklenia mają zapewniać poczucie przestronności, a same siedzenia przypominają bardziej nowoczesne meble niż typowe fotele samochodowe.

Najciekawsze rozwiązanie znajdziemy w drugim rzędzie. Fotele można obrócić o 180 stopni, dzięki czemu pasażerowie mogą siedzieć naprzeciwko osób podróżujących z tyłu. W ten sposób powstaje układ przypominający przedział w pociągu.

W tradycyjnej konfiguracji pasażerowie mają do dyspozycji składane stoliki zamontowane na oparciach przednich foteli. Można też złożyć siedzenia drugiego rzędu, tworząc duży stół dla osób siedzących z tyłu.

Renault przewidziało choćby przesuwaną konsolę centralną, w której znalazły się między innymi niewielka lodówka, oczyszczacz powietrza i kontrolery do gier. Nie zabrakło też klasycznej gry Connect 4.

To wizja samochodu, w którym czas spędzony w podróży nie musi ograniczać się do patrzenia przez okno lub korzystania ze telefona. Oczywiście pozostaje pytanie, ile z tych pomysłów miałoby sens w seryjnym modelu i ile kosztowałoby ich wdrożenie.

Renault stawia na wielki ekran i kierownicę typu wolant

Futurystyczny charakter kabiny podkreśla system OpenR Panorama. To zakrzywiony ekran o wymiarach 1130 na 110 mm, rozciągający się na szerokość całego kokpitu. Zastępuje tradycyjny układ zegarów i deski rozdzielczej, a jego położenie ma ułatwiać kierowcy obserwowanie informacji podczas jazdy.

Sam ekran nie jest dotykowy. Do obsługi funkcji służą dwa mniejsze, ruchome wyświetlacze umieszczone w pobliżu kierownicy.

Co istotne, Renault zapowiada wykorzystanie rozwiązania OpenR Panorama w przyszłych modelach. Następne generacje Scenica i Rafale mają otrzymać ten element wyposażenia. Nie oznacza to jednak, iż ich wnętrza będą wyglądały identycznie jak w koncepcie.

E-Space Concept otrzymał również wolant zamiast tradycyjnej kierownicy. Zastosowano tu technologię steer-by-wire, w której ruchy kierowcy są przekazywane do układu kierowniczego elektronicznie, bez mechanicznego połączenia z przednimi kołami.

Takie rozwiązanie daje projektantom większą swobodę w kształtowaniu kokpitu i pozwala wygospodarować dodatkową przestrzeń. Na razie nie wiadomo jednak, czy Renault zdecyduje się wykorzystać dokładnie taki układ w seryjnym następcy Espace’a.

Czerwień, słoma i wełniany dywan

Wnętrze konceptu nie przypomina typowej, minimalistycznej kabiny samochodu elektrycznego. Renault postawiło na intensywne odcienie czerwieni, koralowy dywan o grubości około 3 cm i wykończenia inspirowane światem wzornictwa użytkowego.

Część dekorów wykonano z barwionej słomy, a podłogę pokryto wełnianą wykładziną z długim włosiem. Producent wykorzystał również materiały pochodzenia biologicznego, między innymi w lakierze i wybranych elementach wykończenia kierownicy.

To interesujący kierunek, ponieważ elektryfikacja może oznaczać nie tylko zmianę rodzaju napędu, ale również inne podejście do projektowania wnętrz. Renault chce, aby kabina była przytulna i przypominała przestrzeń mieszkalną, a nie wyłącznie technologiczne centrum sterowania samochodem.

Czy nowy Renault Espace trafi do produkcji?

Na razie francuski producent nie potwierdził, iż E-Space Concept doczeka się seryjnej wersji. Samochód ma przede wszystkim pokazać kierunek rozwoju marki i możliwości ponownego wykorzystania koncepcji minivana w epoce elektromobilności.

Warto zwrócić uwagę na rozwijaną przez Renault architekturę RGEV Medium 2.0. Według informacji branżowych platforma ma być przystosowana zarówno do samochodów elektrycznych, jak i konstrukcji z przedłużaczem zasięgu. Zapowiadany system 800 V ma umożliwiać szybkie ładowanie.

Nie oznacza to jednak, iż E-Space Concept na pewno powstanie na tej platformie. Renault nie ujawniło też mocy napędu, pojemności akumulatora, zasięgu ani potencjalnej ceny samochodu. Na tym etapie nie ma więc podstaw, by podawać konkretne parametry przyszłego modelu.

E-Space Concept pokazuje jednak, iż Renault nie chce całkowicie rezygnować z pomysłu na rodzinny samochód inny niż SUV. W czasach, gdy kolejne modele coraz bardziej upodabniają się do siebie, powrót do przestronnego, modułowego nadwozia może okazać się ciekawą alternatywą.

Czy minivany rzeczywiście wrócą do łask? Na razie trudno to przesądzić. Renault przypomina jednak, iż samochód rodzinny nie musi mieć masywnej sylwetki SUV-a, żeby oferować przestrzeń, wygodę i nowoczesne technologie.

Idź do oryginalnego materiału