W Gruzji mówi się, iż Bóg, rozdzielając ziemię między narody, zostawił sobie najpiękniejszy skrawek – ten u stóp Kaukazu. Kiedy jednak Gruzini spóźnili się na podział, bo biesiadowali, wznosząc toasty na Jego cześć, Pan tak się wzruszył ich szczerością, iż oddał im to, co zachował dla siebie. Patrząc na sylwetkę klasztoru Cminda Sameba, zawieszoną między ziemią a niebem, trudno nie odnieść wrażenia, iż ta legenda ma w sobie ziarno prawdy.
Reportaż z regionu Chewi, spod góry Kazbek, niedaleko Stepancmindy: Strażnik Kazbeku
13 godzin temu
Zdjęcie: Samotna sylwetka klasztoru na tle potężnego masywu Kazbeku stała się wizualnym skrótem całej Gruzji – kraju leżącego na styku kultur i religii.
- Strona główna
- Regionalne
- Reportaż z regionu Chewi, spod góry Kazbek, niedaleko Stepancmindy: Strażnik Kazbeku
Powiązane
Niekoniecznie bardzo stare, ale unikalne
6 godzin temu
Podłopień – kapliczka przy DK 28
6 godzin temu
Lednica 2026 pod hasłem “Genesis”.
6 godzin temu
Tymbark, Podłopień – sobotnie fotki
6 godzin temu
Polecane
Nate Erskine-Smith odchodzi z parlamentu
3 godzin temu
Olbrzymie tłumy podczas Kwisonaliów 2026
5 godzin temu















