Resovia zbyt mocna na starcie play-off. Indykpol AZS Olsztyn powalczy o przedłużenie nadziei w Uranii

2 godzin temu
Zdjęcie: Resovia zbyt mocna na starcie play-off. Indykpol AZS Olsztyn powalczy o przedłużenie nadziei w Uranii / fot. Indykpol AZS Olsztyn


Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn nie zaliczą pierwszego starcia w fazie play-off do udanych. W wyjazdowym spotkaniu ulegli Asseco Resovii Rzeszów 0:3. Choć akademicy momentami nawiązywali wyrównaną walkę, to gospodarze kontrolowali przebieg meczu, przybliżając się do awansu do półfinału.

​Do decydującej fazy sezonu olsztynianie przystąpili z 5. pozycji, trafiając na sąsiada z tabeli – rzeszowską Resovię. Wyżej sklasyfikowani rywale wykorzystali atut własnego boiska, od początku narzucając swój styl gry. Mimo ogromnej ekscytacji i mobilizacji, o której przed meczem wspominał asystent trenera Grzegorz Krzan, to ekipa z Podkarpacia okazała się skuteczniejsza w kluczowych momentach.

​Przebieg spotkania: Dominacja gospodarzy i zryw w końcówce

​Pierwszy set zaczął się od problemów gości w ataku, co skutkowało szybkim prowadzeniem Resovii 7:3. Nadzieję w serca kibiców z Olsztyna wlał Moritz Karlitzek, którego świetne zagrywki pozwoliły doprowadzić do remisu 9:9. euforia trwała jednak krótko – as serwisowy Yacine Louatiego ponownie dał przewagę gospodarzom, którzy pewnie wygrali partię do 18.

​Druga odsłona była najbardziej wyrównanym fragmentem meczu. Na ciosy Bartłomieja Lipińskiego i Szymona Halaby, rzeszowianie odpowiadali atomowymi uderzeniami Karola Butryna. Olsztynianie przez moment prowadzili choćby 9:8, ale lepsza gra Resovii w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła pozwoliła im przejąć kontrolę i zakończyć seta wynikiem 25:19.

​Trzecia partia wydawała się być formalnością, gdy po atakach Butryna tablica wyników wskazywała już 18:12 dla gospodarzy. Wtedy nastąpił niespodziewany zryw akademików, którzy wykorzystali błędy rywali i doprowadzili do remisu 19:19. Niestety, w decydującej końcówce chłodną głowę zachowali gracze z Rzeszowa, wygrywając 25:20 i cały mecz 3:0. Statuetkę MVP odebrał lider zwycięzców, Yacine Louati.

​Głos z boiska

​Po meczu niedosyt czuł rozgrywający Indykpolu AZS, Johannes Tille:

​– Myślę, iż nie zagraliśmy tak, jak chcieliśmy. Mieliśmy problemy ze zdobywaniem punktów w środku pola, a w niektórych setach brakowało nam precyzji. Mimo dużej straty w trzecim secie podjęliśmy walkę, ale ostatecznie to rywale byli dziś lepsi – podsumował reprezentant Niemiec.

​Rewanż w wypełnionej Uranii

​Rywalizacja w pierwszej rundzie play-off toczy się do dwóch zwycięstw. w tej chwili Asseco Resovia prowadzi 1:0, co stawia olsztynian pod ścianą. Szansa na wyrównanie stanu rywalizacji nadejdzie już w Wielką Sobotę, 4 kwietnia o godzinie 14:45.

​Spotkanie w olsztyńskiej Hali Urania zapowiada się pasjonująco – klub poinformował, iż wszystkie bilety zostały już wyprzedane. jeżeli podopieczni Massimo Bottiego zdołają wygrać przed własną publicznością, o losach awansu zadecyduje trzeci mecz w Rzeszowie (7 kwietnia). W przypadku porażki, akademikom pozostanie walka o 5. miejsce na zakończenie sezonu.

Idź do oryginalnego materiału