W środę, 16 września, około godziny 18:30 służby ratunkowe postawiono w stan najwyższej gotowości przy ul. Popiełuszki w Lublinie. Jeden z mieszkańców natknął się na prawdziwy granat bojowy. Na miejsce natychmiast skierowano patrole policji, funkcjonariuszy grupy minersko-pirotechnicznej oraz straż pożarną.
Granat bojowy ukryty w skarpecie
Niecodzienne i groźne odkrycie miało miejsce w garażu usytuowanym na parterze bloku. Mężczyzna przeglądał kartonowe pudła z przedmiotami należącymi do zmarłego ojca. W jednym z nich ujawnił skarpetę, wewnątrz której ukryty był ciężki, metalowy przedmiot przypominający granat.
Znalazca zachował ostrożność i od razu powiadomił dyżurnego lubelskiej policji. Przybyli na miejsce funkcjonariusze grupy minersko-pirotechnicznej po dokładnym obejrzeniu przedmiotu potwierdzili, iż nie jest to atrapa, ale autentyczny granat bojowy.
Zobacz również
Robił porządki w rzeczach po zmarłym ojcu i znalazł… prawdziwy granat. Ewakuowano cały blok
„Małpi Gaj” oficjalnie otwarty po wielkiej przebudowie. Nowe alejki, zieleń i brama UMCS | ZDJĘCIA
Nowe naklejki na drzwiach restauracji McDonald’s. Sieć wprowadza bezwzględny zakaz dla klientów
Akcja służb przy ewakuacji i wywóz na poligon
Rejon budynku przy ul. Popiełuszki został natychmiast odgrodzony taśmami ostrzegawczymi przez policjantów i strażaków. Po sprawnym wyprowadzeniu na bezpieczną odległość 15 lokatorów bloku, pirotechnicy przystąpili do zabezpieczenia niewybuchu.
Niebezpieczny ładunek został zapakowany do specjalistycznego pojemnika przeciwodłamkowego i wywieziony na poligon wojskowy, gdzie zostanie poddany neutralizacji. Po zakończeniu wszystkich czynności ratunkowych i sprawdzeniu pomieszczeń mieszkańcy mogli bezpiecznie wrócić do swoich domów.

1 godzina temu













