Na SOR Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu rozpoczął pracę skryba rejestrujący przebieg wizyty i uzupełniający dokumentację. Nie byłoby to nic szczególnego , gdyby nie fakt, iż skryba jest robotem.
“Podczas wizyty państwa rozmowa z lekarzem i badania będą wspierane przez mechanizm sztucznej inteligencji (AI), który pomoże w precyzyjnym zanotowaniu istotnych informacji” – czytamy. Szpital studzi emocje wśród sceptycznie nastawionych pacjentów zapewniając, iż podczas korzystania z narzędzia, żadne dane wrażliwe nie będą zapisywane ani udostępniane.
Pacjenci nie są przekonani
W sieci rozpetała się burza. Internauci nie kryją oburzenia.”To może lepiej od razu leczyć się samemu z Chatem GPT? Warto kupić wersję PRO!”; “Gdyby nie recepty, lekarze przeszliby do historii” – komentują użytkownicy. Padły choćby sugestie, iż tabliczka informująca o robocie ma zapewnić możliwość bezkarnego diagnozowania pacjentów dzięki sztucznej inteligencji.

Inna z kolei grupa chwali usprawnienie procesu przyjmowania pacjentów, czy umożliwienie lekarzom – dzięki AI – skupienia się na stawianiu diagnozy, a nie biurokracji. Sam szpital zapewnia, iż dokładnie taki jest cel placówki.
– Wykorzystujemy narzędzie Heidi Health jako skrybę AI wspierającego obsługę pacjentów, o czym otwarcie informujemy – tłumaczy dr n. med. Patryk Konieczka, kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Lekarz przypomina, iż pacjenci zawsze mają możliwość wyrażenia sprzeciwu wobec tej praktyki, jednocześnie zapewnia, iż jest ona “bezpiecznym i racjonalnym organizacyjnie narzędziem wspierającym lekarza w tworzeniu dokumentacji medycznej“.
– Nie jest to system zastępujący lekarza, ale wyłącznie narzędzie techniczne – tak samo jak komputer, klawiatura czy długopis – tłumaczy lekarz.
Dane wrażliwe są bezpieczne?
Obawy pacjentów są o kwestie bezpieczeństwa są częściowo uzasadnione. Placówki medyczne niejednokrotnie padają ofiarą cyberataków. Taka sytuacja miała miejsce na początku marca w Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie. W związku z cyber atakiem placówka musiała wdrożyć procedury awaryjne, m.in przejście na papierowy tryb pracy.
Doktor Konieczka z poznańskiego szpitala zapewnia jednak, iż dane pacjentów są bezpieczne ponieważ producent wykorzystywanego przez szpital narzędzia “deklaruje zgodność rozwiązania z RODO, wskazuje brak wykorzystywania danych użytkowników do trenowania modeli oraz zapewnia regionalizację danych dla UE na serwerach zlokalizowanych w granicach UE“.
Lekarz reprezentujący szpital wyjaśnia, iż wirtualny skryba nie przechowuje nagrań audio z konsultacji prowadzonych w czasie rzeczywistym.
– Odpowiedzialność za ocenę, poprawienie i zatwierdzenie treści każdorazowo spoczywa wyłącznie na lekarzu. System nie podejmuje żadnych decyzji diagnostycznych ani terapeutycznych – wyjaśnia lekarz.
źródło – Interia.

2 godzin temu















