Rodzice i nauczyciele przedszkoli na komisji oświaty Rady Miasta. Dyskutowali o o utworzeniu Zespołów Szkolno-Przedszkolnych

1 godzina temu
Zdjęcie: Rodzice i nauczyciele przedszkoli na komisji oświaty Rady Miasta. Dyskutowali o utworzeniu Zespołów Szkolno-Przedszkolnych


W Lubartowie pojawiły się plany powołania Zespołów Szkolno-Przedszkolnych w związku z tym, iż prognozowany jest niż demograficzny. Na komisję oświaty Rady Miasta 28 stycznia przybyli rodzice, nauczyciele i dyrektorzy przedszkoli, zaniepokojeni tymi zmianami. Pracownicy ratusza i radni zapewniali, iż zmiany nie będą mieć negatywnych konsekwencji dla dzieci ani nie dojdzie do zwolnień pedagogów.

Głosowanie nad uchwałą o utworzeniu Zespołów Szkolno-Przedszkolnych ma być jednym z punktów sesji Rady Miasta 29 stycznia. Stąd pojawienie się w Urzędzie Miasta rodziców dzieci przedszkolnych oraz pracowników i dyrekcji poszczególnych placówek oświatowych. Połączenie lubartowskich szkół i przedszkoli budzi ich obawy. Dlatego na komisji doszło do dyskusji w tej sprawie.

W uzasadnieniu projektu uchwały czytamy, iż utworzenie zespołów usprawni zarządzanie szkołami i placówkami, pozwoli na efektywne wykorzystanie bazy lokalowej, dydaktycznej i sportowe oraz przyniesie racjonalne wykorzystanie potencjału kadry pedagogicznej. W planach są dwa takie zespoły: Zespół Szkolno – Przedszkolny nr 1, w skład którego miałyby wejść Szkoła Podstawowa nr 1, Przedszkole nr 1 i Przedszkole nr 2 oraz Zespół Szkolno – Przedszkolny nr 2, w skład którego weszłyby Szkoła Podstawowa nr 3, Przedszkole nr 4 i Przedszkole nr 5. Placówki połączone w ramach zespołu będą miały wspólną dyrekcję. Dyrektorzy przedszkoli po połączeniu zostaną kierownikami.

Podczas komisji naczelnik Wydziału Oświaty Beata Lipska mówiła o danych demograficznych uzasadniających konieczność zmian. Wspomniała, iż w całym województwie lubelskim powstało już 47 zespołów szkolno-przedszkolnych, a w prognozie GUS do 2060 roku liczba mieszkańców Polski ma spaść z ponad 37 milionów do 26 milionów.

Planowane zmiany w żaden sposób nie wpłyną na dzieci ani rodziców: – Zarówno szkoły, jak i przedszkola zostaną w tych samych lokalizacjach. Nie ma mowy o zmianie miejsca lokalizacji przedszkoli. Będziecie odprowadzać swoje dzieci do tych samych miejsc, dzieci będą się uczyć i bawić dokładnie w tych samych miejscach, w tych samych salach, powiem więcej – z tą samą panią Obiecuję, iż żadna pani w tym momencie nie będzie zwolniona. Ale w przyszłości może taka konieczność zaistnieć, bo dzieci będzie coraz mniej – informowała naczelnik.

Według sekretarz miasta Doroty Golak reorganizacja ma być korzystna dla nauczycieli: – Powołanie zespołów szkolno-przedszkolnych umożliwi takie zagospodarowanie kadr, żeby nie było takiej sytuacji, aby nauczyciel w przedszkolu nie miał pełnego etatu. W kolejnym przedszkolu, które będzie wchodziło w skład zespołu będzie mógł uzupełniać ten etat. Nie jest naszą intencją zwalnianie pracowników. Być może nauczyciele, którzy mają kwalifikacje do nauczania początkowego, będą mogli uzupełniać braki kadrowe w szkołach – mówiła.

Radny Andrzej Zieliński mówił, iż niż demograficzny spowoduje zamknięcie placówek w przyszłości: – Kiedyś było 10 przedszkoli i 2 filie, był wyż demograficzny. Teraz sytuacja jest odwrotna. Jeśli nie będzie dzieci, to kto i komu będzie prowadził zajęcia. Placówki same się zlikwidują. Chcecie doprowadzić do sytuacji, iż jako radny mam wybierać, iż albo teraz przekształcamy placówki albo otwieramy sobie furtkę do ich likwidacji.

O stabilności zatrudnienia nauczycieli mówił radny Artur Kuśmierzak: – Osoby z kwalifikacjami wczesnoszkolnymi po połączeniu mogłyby uczyć w klasach I – III. Nikt nie mówi o przenoszeni dzieci z przedszkoli do szkół, dzieci zostają w przedszkolach jak dotychczas. Wiadomo, iż w ramach reorganizacji będzie dyrektor główny, nie będzie dyrektorów tylko będą kierownicy. Zmieni się nazwa z dyrektora przedszkola na kierownika.

Wypowiedziała się też prezes ZNP Danuta Rafał, mówiąc o zmniejszeniu liczebności dzieci w klasach. – Dyrektorzy zostali powołani na pięcioletnie kadencje. Te kadencje im się nie skończyły. Wchodzimy w art. 19 ustawy o związkach zawodowych, tu jest już zmiana stanowiska, umów o pracę, zmiana pracy i płacy. jeżeli został im rok czy dwa do końca kadencji, po co powoływać nowego dyrektora? – dodała Danuta Rafał.

Propozycję uchwały krytykowali radni z klubu Inicjatywa dla Lubartowa. Radny Piotr Kusyk powiedział o powołaniu centrum usług wspólnych, gdzie znalazłyby się kadry i księgowość dla wszystkich szkół i przedszkoli, co dałoby oszczędność, a nie byłoby potrzeby łączenia szkół i przedszkoli.

Zdaniem radnej Beaty Pasikowskiej nie należy w tej chwili „robić zamieszania” we wszystkich placówkach. – Rozumiem, iż jest problem demograficzny. Może trzeba będzie jedno przedszkole wygasić, podjąć jakąś trudną decyzję za 2-3 lata, ale nie należy robić zamieszania we wszystkich placówkach, tylko zostawić, jak jest. Radna Ewa Grabek obawiała się, jak dyrektorzy poradzą sobie z kierowaniem połączonymi placówkami.

Radni z Inicjatywy dla Lubartowa złożyli wniosek, żeby projekt uchwały został wycofany z porządku obrad sesji. Został jednak odrzucony stosunkiem 4:3.

SC

Idź do oryginalnego materiału