Rower elektryczny coraz częściej zastępuje samochód. Jak wybrać odpowiedni model i zadbać o baterię?

2 godzin temu

Jak podkreślił gość Piotra Szulca, osoby zainteresowane zakupem roweru elektrycznego zwracają uwagę na bardzo różne kwestie. Część klientów rozpoczyna poszukiwania od wyglądu, koloru i konstrukcji ramy, inni jeszcze przed wizytą w salonie sprawdzają parametry silnika, pojemność baterii czy rodzaj napędu.

Niezależnie od poziomu wiedzy technicznej decyzja nie powinna jednak opierać się wyłącznie na specyfikacji znalezionej w internecie. Ważne jest dopasowanie roweru do sposobu użytkowania, wzrostu, długości ramion oraz pozycji, w jakiej użytkownik będzie poruszał się na co dzień.

– Przed zakupem warto przejechać się kilkoma modelami. Każdy z nas jest inny, dlatego trzeba dopasować kierownicę, mostek, długość i rozmiar ramy – mówił Tomasz Funka.

W przypadku osób wykorzystujących rower przede wszystkim do codziennych przejazdów po Poznaniu dobrym rozwiązaniem może być model miejski lub trekkingowy. Powinien być wyposażony w oświetlenie, błotniki i bagażnik, na którym można przewozić torbę, zakupy lub rzeczy potrzebne w pracy.

Popularnością cieszą się również modele określane jako rowery typu SUV, często wyposażone w szerokie opony i obniżoną ramę. Ułatwia ona wsiadanie osobom starszym, użytkownikom o ograniczonej sprawności ruchowej oraz wszystkim, którzy nie chcą przekładać nogi nad wysoko poprowadzoną rurą ramy.

Jednym z najczęściej powtarzanych przekonań jest to, iż rower elektryczny wymaga znacznie droższego i częstszego serwisowania niż tradycyjny. Zdaniem Tomasza Funki nie musi tak być. Silnik oraz bateria są w dużej mierze elementami bezobsługowymi, a podstawowe czynności serwisowe przez cały czas dotyczą przede wszystkim typowych części rowerowych, takich jak hamulce, opony, napęd czy przerzutki.

Nie oznacza to jednak, iż rower nie wymaga regularnych przeglądów. Intensywna jazda, większa masa pojazdu oraz wyższe prędkości mogą wpływać na szybsze zużywanie się niektórych elementów mechanicznych. Dlatego ich stan należy kontrolować zgodnie z zaleceniami producenta i serwisu.

Dużo pytań dotyczy także baterii i jej trwałości. Jak zauważył gość programu, współczesne rowery korzystają najczęściej z akumulatorów litowo-jonowych. Z czasem ich pojemność może stopniowo spadać, jednak prawidłowo użytkowana bateria powinna służyć przez wiele lat.

W okresie zimowym producenci zwykle zalecają przechowywanie akumulatora w temperaturze powyżej zera. o ile rower stoi w nieogrzewanym garażu lub innym chłodnym pomieszczeniu, baterię warto wyjąć i przenieść w cieplejsze miejsce. Szczegółowe zasady przechowywania, poziomu naładowania i eksploatacji mogą różnić się w zależności od modelu, dlatego należy stosować się do instrukcji producenta.

Pełne naładowanie baterii trwa zwykle od trzech do pięciu godzin. W razie potrzeby można ją jednak częściowo doładować podczas przerwy w pracy, postoju w restauracji czy odpoczynku podczas dłuższej trasy. Ładowarka jest na tyle niewielka, iż można przewozić ją w torbie lub plecaku.

Deklarowany zasięg wielu modeli wynosi około 100 kilometrów, choć w trybie ekonomicznym może być większy. Rzeczywisty wynik zależy jednak od szeregu czynników, w tym masy użytkownika, siły wiatru, temperatury, ukształtowania terenu, ciśnienia w oponach oraz wybranego poziomu wspomagania.

– Większość użytkowników po mieście korzysta z trybu eco, czyli najmniejszego wspomagania. Na płaskim terenie zwykle jest ono w zupełności wystarczające – tłumaczył Tomasz Funka.

Włączenie najwyższego trybu wspomagania, szczególnie podczas jazdy po górach, wyraźnie zmniejsza zasięg. przez cały czas jednak w wielu przypadkach pozwala na pokonanie kilkudziesięciu kilometrów. Przed wyruszeniem w trasę warto więc sprawdzić poziom baterii, przewidywany dystans i możliwość ewentualnego ładowania.

Zgodny z przepisami rower elektryczny wspomaga rowerzystę podczas pedałowania do prędkości 25 kilometrów na godzinę. Dzięki temu na miejskich trasach można utrzymywać bardziej stałe tempo, zwłaszcza podczas ruszania, jazdy pod wiatr lub pokonywania wzniesień.

W godzinach szczytu może to oznaczać realną oszczędność czasu. Rowerzysta omija korki, nie musi szukać miejsca parkingowego i może precyzyjniej przewidzieć moment dotarcia do celu.

– Każdy powinien sobie odpowiedzieć na pytanie, ile czasu spędza w korku. Nieraz zdarza się, iż rowerzysta dociera do centrum szybciej niż kierowca samochodu – zauważył przedstawiciel Elektrycznego Koła.

Rower elektryczny może być wykorzystywany nie tylko latem. Przy odpowiednim ubiorze i dobrych warunkach pogodowych dla wielu osób pozostaje całorocznym środkiem transportu. Szczególnie przydatny okazuje się na trasach liczących od kilku do kilkunastu kilometrów, gdy tradycyjny rower wymagałby większego wysiłku, a podróż samochodem lub komunikacją miejską trwałaby podobnie albo dłużej.

Pewnym ograniczeniem pozostaje masa pojazdu. W zależności od modelu rower elektryczny może ważyć około 22–25 kilogramów. Sama bateria waży najczęściej kilka kilogramów i można ją wymontować, co ułatwia przenoszenie roweru oraz przewożenie go na bagażniku samochodowym.

Zdaniem Tomasza Funki osoby, które nigdy nie korzystały z elektrycznego wspomagania, powinny przed oceną tego rozwiązania wybrać się na jazdę próbną. Dopiero bezpośrednie porównanie kilku modeli pozwala sprawdzić, czy dany rower odpowiada użytkownikowi i czy może zastąpić samochód lub komunikację miejską podczas codziennych przejazdów.

Rosnąca popularność takich pojazdów pokazuje, iż rower elektryczny przestaje być traktowany wyłącznie jako sprzęt rekreacyjny. Dla coraz większej grupy mieszkańców staje się praktycznym, niezależnym i stosunkowo tanim sposobem poruszania się po mieście.

Idź do oryginalnego materiału