Różne oblicza nadziei – sportowa Zielona Góra 2025

1 dzień temu

Nadzieja prowadzi nas poprzez wiele emocji i do wielu rozstrzygnięć. Zarówno życiowych jak i sportowych. Często nadzieje zderzają się z rozczarowaniem, a niektóre zamieniają się w ogromny sukces. W 2025 roku tych nadziei wokół zielonogórskiego sportu było sporo. Jak się sprawy potoczyły?

NADZIEJA – ROZCZAROWANIE

Wspominamy rok 2025 i jego sportowe oblicze w Zielonej Górze. Na początek to co dla regionu najważniejsze. Speedway. Ogromnymi nadziejami na medal żyli bowiem kibice Stelmetu Falubazu. Sezon rozpoczął się jednak od ciężkiego rozczarowania. Sprowadzona gwiazda zespołu, Leon Madsen kompletnie zawodził, a żółto-biało-zieloni rozpoczęli rozgrywki PGE Ekstraligi od czterech porażek. Nadzieje znów odżyły gdy Falubaz wygrał z późniejszym Mistrzem Polski z Torunia i dołożył kolejne cztery wygrane z outsiderami z Rybnika i Częstochowy. Ostatecznie do play-offów szturmem wtargnął GKM Grudziądz co definitywnie rozwiało szanse na pierwszy od 2016 roku medal DMP. To co najbardziej utkwiło w pamięci to “pirotechniczne” derby ze Stalą przy W69. Myszy wygrały 50:39, a na trybunach odbył się pokaz, który później kosztował 120 tysięcy zł kary i 80 tysięcy zł na rzecz Daniela Kaczmarka. Nadzieje na medal Falubazu dalej są żywe, bo skład na 2026 znów pozwala marzyć. Do Zielonej Góry sprowadzono Dominika Kuberę, Andrzeja Lebiediewa i udało się zatrzymać liderów – Pawlickiego, Madsena i Ratajczaka. Dużym echem odbiło się również rozstanie z Piotrem Protasiewiczem, którego zastąpił Grzegorz Walasek.

foto: DB Team/DariuszBiczynski.pl

NADZIEJA – UPADEK – EUFORIA

Gdy przy W69 myślami byliśmy w czołówce PGE Ekstraligi przy Sulechowskiej drżeliśmy o ekstraklasową przyszłość Zastalu. Po siedmiu porażkach z rzędu, na przełomie lutego i marca kibice naszych koszykarzy żyli już tylko nadzieją na cud, który pozwoli biało-zielonym zostać w elicie. Do katastrofy mógł doprowadzić ryzykowny manewr wymiany kluczowych zawodników. Odeszli Hodge, Thornwell, Harris i Murphy. W ich miejsce sprowadzono tzw. młodych gniewnych i to od Nichols’a, Perry’ego, Grady’ego, Turner’a czy Simmonsa zależało czy kibice w kolejnym sezonie będą oglądać Zastal w OBL. Finalnie biało-zieloni w kolejnych siedmiu spotkaniach wygrali pięć razy i otarli się choćby o play-in. W czerwcu rozpoczęto budowę nowego projektu. Trenerem został Arkadiusz Miłoszewski, który zabrał ze sobą ze Szczecina Andy’ego Mazurczaka co od razu pobudziło nadzieje na powrót Zastalu do czołówki. Choć początek sezonu był niespecjalnie udany, ekipa trenera Miłoszewskiego kończy rok 2025 na 7. pozycji w tabeli i chce dopiąć w kolejnych trzech meczach udział w Pucharze Polski. Rok 2025 to z pewnością rok basketu. Nasza drużyna cieszy się zainteresowaniem podobnym do początków ubiegłej dekady gdy zielonogórskiej drużynie zawieszano pierwsze medale MP. Jak na razie rekordem sezonu jest 4 805 widzów podczas meczu z ostatnią drużyną w lidze Miastem Szkła Krosno. To najlepiej pokazuje, iż w mieście zapanowała koszykarska euforia.

foto: DB Team/DariuszBiczynski.pl

NADZIEJA – OCZEKIWANIA

Teraz o nadziejach, które stały się oczekiwaniami. w okresie 24/25 kibice piłki nożnej marzyli o awansie Lechii Zielona Góra na szczebel centralny. W rundzie wiosennej okazało się jednak, iż pozostało za wcześnie by gra w drugiej lidze stała się realna. Lechia zakończyła sezon na odległym ósmym miejscu, ze stratą 35 punktów do rezerw Śląska Wrocław, które wygrały poprzednie rozgrywki III grupy III ligi. W klubie odebrano ten wynik jako informację ile jeszcze trzeba zrobić żeby nadzieje o awansie stały się oczekiwaniami. Zarząd Lechii sfinalizował przed sezonem 25/26 kilka solidnych transferów. Do zespołu sprowadzono Przemysława Bargiela, Wiktora Nahrebeckiego, Dominika Więcka, Pawła Flisa i Kamila Olka. Ten ostatni w 18 jesiennych meczach zdobył 14 bramek i jest najlepszych strzelcem drużyny. Po świetnej jesieni 2025, nie ma już nadziei tylko oczekiwania. Awans do drugiej ligi w Zielonej Górze jest po prostu spodziewany. Dlaczego to dla kibiców takie ważne? Zielona Góra jest jednym z największych miast w Polsce bez piłki na szczeblu centralnym. Awans oznacza transmisje w telewizji publicznej, mecze z uznanymi firmami (jak np. Zagłębie Sosnowiec czy Podbeskidzie – zależnie od spadków/awansów) i zupełnie inne pieniądze.

NADZIEJA – SPEŁNIENIE

W 2025 roku swoje 15. urodziny obchodził jeden z najnowocześniejszych i najbardziej zaawansowanych obiektów w regionie. Centrum Rekreacyjno-Sportowe pry Sulechowskiej w Zielonej Górze to perła wśród lubuskich sportowych aren i od kilkunastu lat spełnia swoją rolę i oczekiwania mieszkańców nie tylko Zielonej Góry. To w tej hali od lat oglądamy sport na najwyższym poziomie i bierzemy udział w wielu atrakcyjnych eventach. W tym roku znów mogliśmy obejrzeć jak gra reprezentacja Polski. Biało-czerwoni rozegrali towarzyski mecz futsalu przeciwko Serbii. jeżeli już jesteśmy przy infrastrukturze MOSiR to doczekaliśmy się także sztucznego oświetlenia przy Dołku. Boisko piłkarskie nareszcie żyje po zmierzchu, Lechia trenuje i rozgrywa mecze ligowe przy blasku jupiterów.

foto: MK

NADZIEJA – NA WIĘCEJ

W bardzo dobrym kierunku zmierza akademicki sport w Zielonej Górze. AZS UZ bije kolejne rekordy w liczbie członków, a w tej chwili jest ich już ponad 1100. Sekcje drużynowe mają stabilne zaplecze i niezagrożoną pozycję na szczeblach pierwszej, drugiej i trzeciej ligi. Do awansu na wyższy szczebel aspiruje środowisko siatkarskie bo zarówno panowie jak i panie są wyróżniającymi się ekipami w III lidze. Piłkarze ręczni zadomowieni w pierwszej lidze jak zwykle namieszali w rozgrywkach akademickich i ponownie zagrali w finale Ligi AZS. Pozostałe sekcje budują swoją pozycję w rywalizacji z krajowymi ośrodkami AZS, a w Zielonej Górze zarząd ma nadzieję na nowy obiekt jakim ma być nowoczesna hala sportowa.

Foto: AZS UZ Zielona Góra/Artur Karczewski

NADZIEJA – PARALIMPIJSKA

Najważniejsza organizacja sportowa zrzeszająca niepełnosprawnych sportowców w Zielonej Górze obchodziła 60-lecie istnienia. Start Zielona Góra od kilku dekad zdobywa medale Mistrzostw Polski, Świata i Europy. To stąd wywodzą się wybitni reprezentanci Polski i zdobywcy medalów paralimpijskich. Wspaniały jubileusz obchodzono w zielonogórskiej Palmiarnii. Zawodnicy Startu Zielona Góra w tym roku zdobyli cztery brązowe medale na prestiżowym turnieju ITTF World Para Elite w tenisie stołowym, co było mocnym akcentem zielonogórskich sportowców na arenie międzynarodowej. To nie wszystko bo nasi sportowcy wrócili również z pięcioma medalami z Mistrzostw Europy w para tenisie stołowym w Helsinborgu (Szwecja), co było jednym z najczęściej udostępnianych sukcesów w social media Zielonej Góry.

foto: Jerzy Jackowski

NADZIEJA – SUKCES

Kolejnym międzynarodowym sukcesem Zielonej Góry było czwarte Mistrzostwo Świata w Kickboxingu Rafała Gąszczaka. “Gonzo” po rozbracie ze swoją wiodącą dyscypliną udowodnił jednak, iż w swojej kategorii nie ma sobie równych. Wygrał wszystkie swoje pojedynku w Abu Dhabi i ponownie świętował zdobycie złotego medalu MŚ. W 2025 świętował także jego klub. ASW Knockout po 20 latach trenowania w szkolnych salach przeniósł się do własnej siedziby stricte przygotowanej pod sporty walki. Duża nowoczesna mata, szatnie i zaopatrzenie bez jakiego fighterzy nie mogą trenować udostępniono przy ulicy Lisiej. Miasto zapowiada więcej takich obiektów.

foto JR
Idź do oryginalnego materiału