Planowane zwolnienia w fabryce Stellantis w Tychach to nie jest lokalny problem jednego zakładu. To sygnał ostrzegawczy pokazujący, w jak głębokim kryzysie jest europejski przemysł. Czy pozostało przyszłość dla aut ze starego kontynentu? Co kryzys oznacza dla naszej gospodarki, miejsc pracy, i Dolnego Śląska gdzie branża motoryzacyjna przez lata napędzała rynek.