Dodatnie temperatury i marcowe słońce sprawiły, iż lód na śląskich zbiornikach stał się śmiertelną pułapką. Przekonał się o tym 45-letni wędkarz, pod którym na zalewie Sosina w Jaworznie załamała się tafla. Mężczyzna spędził w lodowatej wodzie pół godziny – tyle czasu trwała dramatyczna walka o każdą sekundę życia.
Policja i straż pożarna biją na alarm: to, co widzicie na jeziorach i stawach, to nie jest już lód, na którym można bezpiecznie stać. To nasiąknięta wodą, krucha struktura, która w każdej chwili może zamienić się w bilet w jedną stronę.
Dramat na Sosinie: 30 minut walki z hipotermią
Do zdarzenia doszło w poniedziałek. 45-letni wędkarz, mimo odwilży, zdecydował się wejść na zamarznięty zalew Sosina. Lód nie wytrzymał. Mężczyzna wpadł do wody i nie był w stanie samodzielnie się z niej wydostać.
Przez 30 minut poszkodowany trzymał się krawędzi lodu, czując, jak z każdą minutą traci siły. Świadkowie natychmiast wezwali pomoc. Policjanci, którzy pierwsi pojawili się na miejscu, utrzymywali z mężczyzną kontakt słowny, ale ze względu na ogromne ryzyko i odległość od brzegu, musieli czekać na specjalistyczny sprzęt straży pożarnej. Dopiero ratownicy PSP z Jaworzna, używając sań lodowych, zdołali podjąć wycieńczonego mężczyznę i przekazać go załodze pogotowia. 45-latek w stanie wychłodzenia trafił do szpitala.
Dlaczego marcowy lód zabija?
Przy obecnych temperaturach lód traci swoją krystaliczną strukturę. Staje się tzw. „lodem szpilkowym” – z pozoru gruby, w rzeczywistości rozpada się pod naciskiem jak domek z kart.
Największe zagrożenia:
- Szok termiczny: kontakt z wodą o temperaturze bliskiej 0°C powoduje natychmiastowy skurcz naczyń krwionośnych i problemy z oddechem.
- Hipotermia: organizm w wodzie wychładza się 20 razy szybciej niż na powietrzu. Po kilkunastu minutach następuje paraliż mięśni – człowiek nie jest w stanie utrzymać się na powierzchni, choćby jeżeli potrafi pływać.
- Niestabilność: lód jest najsłabszy przy trzcinach, dopływach wody i w miejscach nasłonecznionych.
fot. KMP Jaworzno
Służby trenują, by ratować nieodpowiedzialnych
We wtorek 3 marca nad zalewem Sosina odbyło się kolejne specjalistyczne szkolenie jaworznickich policjantów i strażaków. Funkcjonariusze ćwiczyli techniki ratownicze na niestabilnej, topniejącej pokrywie.
– Takie ćwiczenia są niezbędne, byśmy mogli reagować szybciej, ale żadne szkolenie nie zastąpi rozsądku. Wchodzenie na lód przy dodatnich temperaturach to proszenie się o tragedię – ostrzegają mundurowi.
źródło: KMP Jaworzno

3 godzin temu










